Kąpiele niosące zdrowie

O leczniczych walorach wód geotermalnych z prof. zw. dr. hab. n.med. Tomaszem Karskim, kierownikiem Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Rehabilitacji Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, rozmawia Adam Kruczek

Panie Profesorze, rozwój geotermii w Polsce oprócz wymiernych korzyści ekonomicznych i ekologicznych zapewne otworzy dostęp do ciepłych wód geotermalnych dla szerokiej rzeszy Polaków. Czy korzystanie z tych wód może pozytywnie wpływać na nasze zdrowie?

– Wykorzystanie wód geotermalnych to sprawa o kapitalnym znaczeniu dla poprawy stanu zdrowia naszego społeczeństwa. Dziś nie trzeba już chyba nikogo przekonywać o pozytywnej roli balneoterapii, hydroterapii czy termoterapii w każdym okresie życia człowieka, gdy jest zdrowy i – szczególnie – w chorobie. Balneoterapia w ciepłych wodach geotermalnych poprawia sprawność człowieka, jego wydolność w codziennym życiu i w pracy. Doskonale wpływa na samopoczucie, sprawność ruchową i zdrowie psychiczne. Ciepłe kąpiele geotermalne przez poprawę krążenia w obrębie centralnego układu nerwowego usprawniają postrzeganie, wnioskowanie, cały proces myślowy człowieka.

Z punktu widzenia zdrowia społecznego istnieje w Polsce pilna potrzeba wierceń dla uzyskania wód geotermalnych choćby do leczenia chorób i dysfunkcji narządów ruchu, a także innych chorób u dzieci, młodzieży, a szczególnie u osób starszych. Istnieją sprawdzone, skuteczne programy zabiegów balneo- i hydroterapii w wodach geotermalnych. Mamy budujące przykłady, że systematyczne korzystanie z tej formy terapii chroni wiele społeczeństw przed niepotrzebnymi lub nazbyt wcześnie występującymi chorobami narządów ruchu, chorobami układu krążenia i układu oddechowego. Najwyższy czas, żeby stało się to udziałem również Polaków.


Jak Pan Profesor ocenia zapotrzebowanie na leczenie w wodach geotermalnych w Polsce?


– Dzisiaj sytuacja wygląda tak: nasz blisko 40-milionowy kraj takiej bazy leczniczej praktycznie nie ma. Istnieją jakieś pojedyncze ośrodki rozrzucone po Polsce, gdzieś na Podhalu, pod Szczecinem, w okolicach Łodzi, czyli tyle co nic. A potrzeby są ogromne. Przecież niektóre kraje, nawet niedysponujące tak wielkimi złożami wód geotermalnych jak Polska, mają wspaniale rozwiniętą bazę służącą wodolecznictwu. U nas powinno być tak, jak jest na Węgrzech, gdzie w każdym mieście, a w niektórych regionach prawie w każdej wsi, są ośrodki, baseny z wodami geotermalnymi. W samym tylko Budapeszcie jest 120 punktów z basenami, 7 ośrodków terapeutycznych, 8 odkrytych basenów. A słynne Hajduszoboszlo, gdzie z głębi ziemi wypływa woda o temperaturze 73 st. C, zawierająca sód, jod, brom, fluor, żelazo, mangan i związki mineralne, dysponuje basenami leczniczymi o powierzchni 650 m2 i 5280 m2 basenów rekreacyjnych i sportowych. Leczy się tam choroby narządu ruchu, zespoły bólowe kończyn, neurogenne i naczyniowe zespoły bólowe kręgosłupa, przewlekłe reumatoidalne zapalenia stawów, zapalenia nerwów, zmiany porażenne. To tylko część możliwości terapeutycznych, jakie dają wody geotermalne. Leczenie wodami geotermalnymi od dawna jest rozwinięte w takich krajach, jak: Słowacja, Czechy, Węgry, Islandia, Turcja czy Japonia.


Jakie właściwości wód geotermalnych są szczególnie pożądane ze względów leczniczych?


– Wody geotermalne działają na człowieka w potrójny sposób – przez swoją temperaturę, przez związki mineralne i przez środowisko wodne, które daje tzw. odciążenie. Ciało zanurzone w wodzie, co – jak wiadomo – odkrył już Archimedes, jest lżejsze o tyle, ile wyparło wody. A zatem wszelkie ruchy, ćwiczenia wykonywane w wodzie są łatwiejsze. Co prawda występuje także opór wody podczas ćwiczenia, ale powolne i systematyczne ćwiczenia w ciepłej wodzie zawsze są i łatwe, i skuteczne. W naszej lubelskiej ortopedii akcentujemy potrzebę ćwiczeń redresyjnych, które – jak mówił prof. Stanisław Piątkowski, luminarz lubelskiej ortopedii – są bezkrwawym, a więc nieoperacyjnym pokonywaniem przykurczów, czyli skróceń czy też wadliwych ustawień – poprzez ćwiczenia i/lub stosowanie aparatów. Ogromnie mogą w tym pomóc właśnie wody geotermalne. Odpowiednia temperatura tych wód działa przeciwbólowo. Właśnie w ciepłej wodzie bolesność zmniejsza się albo zanika całkowicie. Wtedy ćwiczenia stają się możliwe, są pełne i bardzo skuteczne. Temperatura wody rzędu od 35 do 38 st. C dobroczynnie wpływa także na skórę i – co oczywiste – na tkanki głębsze, na mięśnie, stawy i kości. Korzystnie także działa na układ krążenia, na układ nerwowy. Zarówno w medycynie uniwersyteckiej, jak i ludowej są znane od wieków różnego rodzaju ciepłe okłady, kompresy, ciepłe nacierania itd.


Dlaczego tak istotna w terapii jest wysoka temperatura wód geotermalnych?


– Ciepło powoduje przekrwienie, które normalizuje warunki panujące w tkankach. Następuje poprawa krążenia, która jest równoznaczna z ustąpieniem bolesności. W wodach geotermalnych dochodzi do tego jeszcze odciążenie ciała przebywającego w środowisku wodnym i oddziaływanie substancji mineralnych, a więc związków chemicznych znajdujących się w wodach geotermalnych. W sumie składa się to na niesłychanie dobroczynne działanie tych wód.


Jakie dolegliwości można leczyć dzięki tym wodom?


– Wody geotermalne mają olbrzymie znaczenie w leczeniu rehabilitacyjnym, ortopedycznym, w leczeniu chorób reumatoidalnych, a także w innych dyscyplinach medycznych, jak w neurologii czy w internie. Z doświadczeń naszego Lubelskiego Ośrodka Ortopedii Dziecięcej wynika, że leczenie w wodach geotermalnych jest szczególnie godne polecenia dla dzieci z porażeniem mózgowym, u których wskutek zwiększonego napięcia mięśni następuje czynnościowe ograniczenie ruchomości stawów prowadzące do przykurczów, ale także dla chorych z młodzieńczym złuszczeniem głowy kości udowej, ze skoliozami tzw. idiopatycznymi, z wadami postawy dotyczącymi bioder i barków czy z chorobą Perthesa, czyli aseptyczną martwicą głowy kości udowej.

Co do tej ostatniej jednostki chorobowej to – ponieważ będą nas zapewne czytać młodzi rodzice i osoby starsze opiekujące się dziećmi – pragnę przestrzec i uwrażliwić wszystkich na przyczynę tej choroby. Otóż są nią – wydawałoby się „niewinne” – zeskoki dzieci w wieku od 4 do 10 lat na twarde podłoże, a więc zeskoki z krzesła, stołu, parapetu, płotu, schodów itd. U niektórych dzieci prowadzą one do martwicy głowy kości udowej, a w konsekwencji do ograniczeń ruchomości stawu biodrowego, zaniku mięśni, skróceń wtórnych i ostatecznie do ciężkiej niewydolności biodra i uporczywych bólów. I tu, jak w wielu innych jednostkach chorobowych, trzeba zapobiegać, odpowiednio leczyć, a przy tym stale korzystać z ciepłych wód, bo są one bardzo ważnym elementem w procesie leczenia. Podobnie jest w przypadku dzieci z porażeniem mózgowym. Terapia w wodach geotermalnych – oczywiście jako element całego zestawu zabiegów leczniczych – umożliwia chodzenie i stanie tym dzieciom, które dotychczas nie chodziły, oraz wydatnie poprawia chód u dzieci już chodzących.


Na początku naszej rozmowy podkreślił Pan szczególne znaczenie leczenia za pomocą wód geotermalnych osób starszych cierpiących na dysfunkcje narządów ruchu…


– To wielka szansa dla tej stale rosnącej części naszego społeczeństwa. Obecna zmiana stylu życia, mniejsza aktywność ruchowa, powoduje powstawanie wielu dysfunkcji narządów ruchu. Gdzieś wyliczono, że współczesny człowiek, korzystając z podstawowych udogodnień, jakie niesie dzisiejsza cywilizacja, jak samochód, energia elektryczna, telefon itp., znajduje się w takiej sytuacji, jakby stale krzątało się koło niego ponad 49 usługujących mu niewolników (porównanie z czasami starożytnego Rzymu). Brak ruchu, brak ćwiczeń, brak sportu, nadwaga – prowadzą do przedwczesnego starzenia się stawów, mięśni i kości, z których biorą się nieraz bardzo bolesne objawy chorobowe w różnych częściach narządów ruchu, głównie bioder, kręgosłupa, kolan, stóp. Zwrócono na to uwagę w ramach Dekady Kości i Stawów, ogólnoświatowej akcji pod auspicjami ONZ/WHO trwającej od 2000 do 2010 roku. Podkreślono, że zamiast wydawać stale rosnące kwoty na leczenie ludzi starszych, znacznie korzystniej jest zastanowić się nad dobrą wczesną diagnostyką i profilaktyką. Bo przecież nie jest prawdą, że w starszym wieku człowiek musi być niewydolny, ułomny, niesprawny czy kaleki. To mit. Naprawdę można dożyć późnych lat życia w dobrej sprawności bez stałego chodzenia do lekarza i wydawania olbrzymich kwot na swoje leczenie. Jednym z warunków, aby tak się stało, jest właśnie upowszechnienie leczniczych kąpieli w wodach geotermalnych. Ich znaczenie nie sprowadza się tylko do leczenia, ale przede wszystkim do profilaktyki. Dzięki nim ludzie cierpiący na zmiany tzw. zwyrodnieniowe, deformacje związane z wiekiem, z pracą, z przeciążeniem, a także z pierwotnymi nieprawidłowościami typu dysplazji, czyli niedorozwoju, wadliwych ustawień na tle wad postawy, z powodu skoliozy, poprzez ćwiczenia w ciepłej wodzie mogą odzyskać sprawność, ruch, bezbolesność, czyli powrócić do normalnego życia.


Wody geotermalne zawierają szereg minerałów i substancji aktywnych, co odróżnia je od zwykłej wody płynącej z kranu. Jak można określić ich wpływ na ludzki organizm?


– W medycynie jest znane korzystne oddziaływanie na organizm człowieka, oczywiście w odpowiednich stężeniach, takich substancji, jak: węglany, siarczany, jod, brom, żelazo i inne. Substancje mineralne wyliczone powyżej, w stopniu małym, ale istotnym, wchłaniane przez skórę docierają do krwioobiegu i są wbudowywane w tkanki organizmu. Nasze komórki i tkanki stale „umierają”, ale równocześnie tworzą się nowe, np. odnowa tkanki kostnej jest bardzo wolna i trwa od 6 miesięcy u dzieci do jednego roku u dorosłych (prace profesora Ivo Marika z Pragi Czeskiej). Tak więc, izotoniczne lub lekko hipertoniczne, geotermalne wody przez swoje substancje mineralne dodatkowo korzystnie oddziałują na organizm człowieka.


Bliska realizacji jest budowa w Celejowie koło Kazimierza nad Wisłą kompleksu basenów na bazie wód geotermalnych. W założeniach obiekt ma służyć głównie celom rekreacyjno-rozrywkowym. Czy jest to właściwy kierunek wykorzystania złóż wód geotermalnych?


– Nie znam tego projektu, ale nie widzę niczego złego w tym, że na początku będą to ośrodki rekreacyjne i rozrywkowe. Każda inwestycja związana z udostępnieniem wód geotermalnych w Polsce jest potrzebna i będzie pożyteczna. Na pewno w obiekcie tym do rekreacji dojdzie później leczenie.

Zresztą taki też był początek leczenia wodami geotermalnymi, który sięga starożytnego Rzymu, gdzie budowano publiczne łaźnie – tzw. thermy. Były to często wielkie kompleksy z ogrodami, promenadami i portykami. Oprócz Rzymu powstawały też w innych miastach imperium, jak np. w Efezie, Trewirze, Aleksandrii, Perge czy w Bath (Anglia). Były one ośrodkami życia kulturalnego i towarzyskiego, miejscem wypoczynku i rozrywki. Odbywały się w nich dyskusje filozoficzne, literackie, polityczne. Z therm korzystali wszyscy obywatele rzymscy.

A wracając do planowanych basenów geotermalnych, to zaręczam, że choćby nawet były nastawione na rekreację i rozrywkę, to tam na pewno powstaną, może na początku małe, placówki ściśle lecznicze. Nie ma takiej możliwości, aby przy naszym zapotrzebowaniu na tego typu lecznictwo nie powstały. Do basenów z ciepłą wodą przyjdzie człowiek popływać, odprężyć się, ale przy okazji dowie się, co ma robić, aby skuteczność jego pobytu w ciepłej wodzie była jeszcze większa. Dowie się od lekarza, jak poprawić sprawność biodra, barku, kolana, kręgosłupa – właśnie w ciepłej wodzie. Jestem głęboko przekonany, że z upływem czasu powstaną w okolicy sanatoria wykorzystujące wody geotermalne. Pytanie na dziś brzmi: Kiedy naprawdę rozpocznie się ta cała pożyteczna „naprawa” zdrowia i kondycji Polaków, „naprawa” przez wykorzystanie wód geotermalnych, których złoża w Polsce są niezwykle bogate? Oby jak najszybciej.


Dziękuję za rozmowę
.
drukuj