fot. PAP/EPA

Kanada: senatorowie zadecydują ws. eutanazji

Kanadyjski Senat staje przed decyzją w sprawie eutanazji. W najbliższych dniach będzie on głosował nad ustawą o wspomaganym samobójstwie. W miniony wtorek stosunkiem głosów 186 do 137 izba niższa tamtejszego parlamentu zaaprobowała ustawę w wersji rządowej.

Ustawa depenalizująca lekarską pomoc w popełnieniu samobójstwa budziła szerokie dyskusje. Nie były to jednak rozmowy między zwolennikami i przeciwnikami tzw. „pomocy”, a raczej spór o warunki niezbędne, by wola chorego została spełniona. We wtorek odbyło się w Izbie Gmin głosowanie po trzecim czytaniu i ostatecznie ustawa (Bill C-14) została przyjęta w rządowej wersji.

Tzw. prawo do wspomaganego samobójstwa ma przysługiwać tylko osobom świadomym swoich decyzji, cierpiącym „nie do zniesienia” i tak chorym, że ich śmierć może nastąpić w „przewidywalnej przyszłości”.

Dr Błażej Kmieciak, bioetyk, zauważa, że samobójstwo nigdy nie jest decyzją  do końca przemyślaną. Eutanazja jest wołaniem o pomoc w uniesieniu cierpienia – podkreślił.

­ – Jest wiele osób, które mają myśli samobójcze, jest wiele osób, które doświadczają takich myśli lub długich refleksji, które wynikają generalnie z tego, co papież Franciszek określa mianem „społeczeństwa depresyjnego”. Coraz częściej mamy do czynienia z takim właśnie społeczeństwem, natomiast nie jest rozwiązaniem pozwalanie człowiekowi na zabijanie siebie. Bo co to znaczy, że ktoś racjonalnie podejmuje taką decyzję? Ktoś w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że „koniec z moim życiem”? Sytuacja, w której ta osoba potrzebuje wsparcia drugiej osoby, pomocy, a nie „pomocy” w takim rozumieniu, że odbiera jej się życie – powiedział dr Błażej Kmieciak.

Dyskusja trwała w Kanadzie od długiego czasu, ale dopiero w wyniku ubiegłorocznego orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie Kay Carter rząd i parlament zostały zmuszone do przyjęcia uregulowań. Miały też narzucony termin – do 6 czerwca bieżącego roku.

RIRM

drukuj