fot. PAP/Paweł Kula

Kamiński: wyrok sądu uważam za niesprawiedliwy

Były szef CBA Mariusz Kamiński skomentował dzisiejszy wyrok warszawskiego Sądu Okręgowego (dot. zniesławienia Mirosława Drzewieckiego) jako nieobiektywny i niesprawiedliwy. Polityk został prawomocnie skazany na grzywnę za zniesławienie byłego skarbnika PO.

Powołując się na zeznania świadka koronnego Piotra K., „Brody”, Kamiński zarzucił Drzewieckiemu udział w praniu brudnych pieniędzy na rzecz Platformy Obywatelskiej.

Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie uwzględnił prywatny akt oskarżenia wniesiony w tej sprawie przez byłego ministra sportu. SO oddalił apelację obrońcy Kamińskiego, którego w grudniu zeszłego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał na 5 tys. zł grzywny na podstawie art. 212 Kodeksu karnego.

Mariusz Kamiński nie zgadza się z wyrokiem.

„Wydany w dniu dzisiejszym wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczący rzekomego zniesławienia Mirosława Drzewieckiego uważam za nieobiektywny i niesprawiedliwy” – napisał w wydanym dziś oświadczeniu.

Jak podkreślił, sąd oddalił złożone przez niego wnioski dowodowe i nie uwzględnił „kluczowego” wniosku – o przesłuchanie „Brody”.

Kamiński zaznaczył, że nie wyklucza zaskarżenia wyroku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a także zwrócenia się do „odpowiednich organów” o kasację do Sądu Najwyższego.

 

* * *

 

Całość tekstu oświadczenia:

 

                                                                           Warszawa, 3 czerwca 2015 r.

Mariusz Kamiński

b. szef CBA

OŚWIADCZENIE

 

Wydany w dniu dzisiejszym wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczący rzekomego zniesławienia Mirosława Drzewieckiego uważam za nieobiektywny i niesprawiedliwy.

Zarzut sformułowany wobec mnie przez Mirosława Drzewieckiego dotyczył jego uczestnictwa w procederze prania brudnych pieniędzy mafii pruszkowskiej i przekazywania części tych środków na finansowanie Platformy Obywatelskiej.

Przypomnę, że udzielając wywiadu tygodnikowi „Uważam Rze” komentowałem list skierowany przeze mnie  m.in. w tej sprawie do Prokuratora Generalnego.

W udzielonym wywiadzie potwierdziłem, że dotarły do mnie informacje, iż Piot K, ps. „Broda” gangster z mafii pruszkowskiej informował prokuratorów o swojej osobistej znajomości z Mirosławem Drzewieckim,  który miał jego zdaniem angażować  się w taką działalność.

Sąd badając tę sprawę nie rozpoznał jej istoty. Oddalił szereg złożonych przeze mnie wniosków dowodowych, przede wszystkim jednak nie uwzględnił kluczowego wniosku o przesłuchanie Piotra K. ps. „Broda”. Tylko ten świadek bowiem mógł bez żadnych wątpliwości potwierdzić lub zaprzeczyć przekazywaniu prokuratorom takich informacji. Pomimo to, Sąd nie uznał, aby przesłuchanie Piotra K. ps. „Broda” było potrzebne. Była to decyzja Sądu, której nie można zaakceptować. Tym bardziej, że fakt przekazywania takich informacji przez Piotra K. ps. „Broda” został przed Sądem potwierdzony przez kilku przesłuchanych w tej sprawie świadków, w tym prokuratora mającego bezpośrednią styczność z Piotrem K. ps. „Broda”.

Z tego powodu, nie wykluczam zaskarżenia wyroku do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz zwrócenia się do odpowiednich organów o kasację do Sądu Najwyższego.

Mariusz Kamiński

RIRM/PAP

drukuj