K. Wróblewska: Rajd Katyński to nie odwet, ale pamięć i prawda

W programie „Rozmowy niedokończone” na antenie telewizji TV Trwam gośćmi programu byli uczestnicy XVI Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. Podkreślili oni, że celem rajdu nie jest zemsta czy odwet, ale niesienie świadectwa, pamięć o zamordowanych i prawda historyczna.

Wiceprezes motocyklowego Rajdu Katyńskiego Katarzyna Wróblewska wskazała, że wielu Polaków jest nieświadomych olbrzymiej tragedii, jaka miała miejsce w Katyniu.

Zamysłem twórcy Rajdu Katyńskiego Wiktora Węgrzyna było to, żeby zawieźć ludzi na Wschód. Do tych miejsc, które są nieznane i zakłamane przez historię. Ludzie nie mają świadomości, co to jest Katyń, co się tam wydarzyło, kto kogo zabijał i jakie to miało konsekwencje dla narodu. Do tego pomógł mu motocykl. Kolumna głośno dudniących motocykli nie zostanie obojętnie odebrana, ale wzbudza ciekawość – wskazała Katarzyna Wróblewska.

Wiceprezes dodała, że Rajd nie służy tylko upamiętnieniu miejsc historycznych, ale i odwiedzeniu tam żyjących Polaków. Ich przodków nie przesiedlano, ale granice się zmieniły. Dlatego te osoby tak ciepło nas Polaków witają na tamtych terenach. Są to niezwykłe przygody i przeżycia. Każdy, kto był na Rajdzie, podkreśla, że jest to niezapomniane przeżycie – podkreśliła Wróblewska i dodała, że Rajd ma być świadectwem niesienia pokoju w zwaśnionych krajach.

Głównym przesłaniem Rajdu jest niesienie pamięci. Jest to coś, co nas prowadzi. Chcemy pochylić głowę przed tymi, którzy zostali pochowani na tej ziemi i przed tymi, którzy tam mieszkają – Katarzyna Wróblewska.

Jeden z uczestników Dariusz Domagała powiedział, że każdego roku trasa Rajdu się zmienia, by odnajdywać nowe symboliczne dla Polski miejsca.

Na każdym Rajdzie, oprócz ważnych historycznie dla Polski miejsc, odwiedzamy nowe miejsca, tj. cmentarze, miejsca bitew itp. W tym roku udało nam się znaleźć miejsce upamiętniające bitwę pod Orszą. W szczerym polu i daleko od drogi znaleźliśmy krzyż upamiętniający tę bitwę z moskalami w 1514 r. – wskazał Dariusz Domagała i dodał, że Rajd Katyński to jest pielgrzymka żywych do żywych i żywych do umarłych – to jest kwintesencja Rajdu.

Będąc w tak historycznych miejscach jak Bykownia czy Miednoje największy wydźwięk ma cisza, która tam panuje – zaznaczył Mateusz Luberacki i dodał, że dla niego było to również rodzinne przeżycie.

Dla mnie Rajd miał również rodzinny charakter, ponieważ „perełką” było odwiedzenie klasztoru prawosławnego w Kozielsku. Tam przetrzymywany był brat mojego dziadka. Wyobrażałem sobie co ci ludzie mogli tam czuć. Ta cisza tam woła. Tam żyli Polacy, tam była nasza wioska, a teraz jest głuche pole. Upamiętniają to jedynie pomniki – powiedział Mateusz Luberacki.

Katarzyna Wróblewska zaznaczyła, że nie zemsta i nie odwet, ale pamięć i prawda jest celem Rajdu. Żeby następne pokolenia pamiętały i wiedziały, jaka była prawda. To wszystko też po to, aby nie było powtórki z historii – podkreśliła Wróblewska.

Już sam przyjazd do Polaków mieszkających za granicą jest wyrazem miłości do Ojczyzny. To właśnie jest jeden z celów Rajdu Katyńskiego – powiedział Grzegorz Gajewski.

Urzekła mnie otwartość i pielęgnowanie przez Polaków polskości. Tęsknią oni za polskim językiem, religią i tradycją. Dla nich nasz przyjazd jest świętem. Specjalnie przygotowują się na nasz przyjazd i jesteśmy dla nich wyjątkowymi gośćmi. Dla rajdowców polskość to nie jest nienormalność. Jesteśmy dumni, że jesteśmy Polakami. Z dumą jechaliśmy przez Rosję i Ukrainę. Nie musieliśmy chować naszego hasła –  Kocham Polskę i Ty Ją kochaj – przyjeżdżając na tereny, gdzie mordowano Polaków. To powoduje, że Rajd Katyński cieszy się coraz większym zaufaniem wśród tamtych narodów. Nie chodzi więc tylko o spotkania z Polakami czy uczczenie pamięci ofiar, ale o budowanie relacji ze słowiańskimi narodami – wskazał Grzegorz Gajewski.

Jeden z uczestników Rajdu, który był na nim po raz pierwszy, zaznaczył, że stereotypy mówiące o niechęci Ukraińców i Rosjan do Polaków to jest mit.

Polaków się straszy Ukraińcami, a są to przemili ludzie, którzy witają nas chlebem i solą. Również Rosjanie i Białorusini. Im dalej na Wschód, tym coraz bardziej otwarcie jesteśmy witani i pozdrawiani. U mnie stereotypy prysły. Co innego Litwini. Tam można wyczuć kto jest Polakiem, a kto Litwinem. Nieraz można było to odczuć i zobaczyć w miejscowościach na Litwie. Zdarzały się również niegrzeczne gesty ze strony Litwinów, w stosunku do nas – powiedział jeden z uczestników Rajdu.

XVI Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński odbył się w dniach 20 sierpnia – 11 września. Motocykliści pokonali 7500 km. W trasie odwiedzili m.in. takie miejscowości jak: Huta Pieniacka, Kamieniec Podolski, Bykownia, Moskwa, Miednoje, Katyń, Kuropaty, Wilno, Ponary czy Sokółka.

RIRM

drukuj