fot. PAP/Adam Warżawa

K. Płażyński: Saur Neptun Gdańsk w ciągu 10 lat przekazał do Francji ponad 60 mln złotych zysków

Spółka Saur Neptun Gdańsk, w której doszło do awarii w przepompowni ścieków, przekazała w ciągu 10 lat do Francji ponad 60 milionów złotych zysków – poinformował kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński.

Polityk stwierdził, że jest to „łupienie kieszeni” gdańszczan, a polityka władz miasta w tej sprawie jest niezrozumiała. Równocześnie wniósł o nieprzedłużanie umowy z francuską spółką, bądź – jeśli jest możliwe – jej rozwiązanie.

Komentując te zarzuty prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ocenił, że „niekompetencja” Kacpra Płażyńskiego jest „porażająca”.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy tydzień temu wystosował do Pawła Adamowicza „siedem trudnych pytań związanych z awarią” przepompowni ścieków na Ołowiance. Uzyskał odpowiedzi jedynie na dwa.

W związku z tym Kacper Płażański dokonał analizy i sprawdził dokumenty w sądzie rejestrowym w Gdańsku. Wyniki zaprezentował na konferencji prasowej. Za ostatnią dekadę członkowie zarządu i rady nadzorczej francuskiej spółki Saur Neptun Gdańsk, w której miasto ma 49 proc. udziałów, otrzymali wynagrodzenie w kwocie ponad 22 mln zł. – wskazał.

– To jest ogromna pula pieniędzy, porównywalna z największymi polskimi spółkami Skarbu Państwa. W latach 2006-2016 zarząd zarobił ponad 16,5 mln zł, a rada nadzorcza ponad 5 mln zł, więc skala tego wynagrodzenia jest niebagatelna. Najważniejsza w tym wszystkim jest dywidenda, która za tę dekadę została wypłacona do Francji, do spółki-matki. Mówimy o kwocie ponad 60 mln zł. To jest kwota, za którą można wyremontować tysiąc pustostanów mieszkań komunalnych w Gdańsku – mówił Kacper Płażyński.

Do awarii w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska, doszło w ubiegły wtorek.

Aby uniknąć zalania miasta przez cofające się ścieki, spółka Saur Neptun Gdańsk (SNG), odpowiadająca za gdańską sieć wodociągowo-kanalizacyjną, zdecydowała o zrzucie nieczystości do Motławy. Do rzeki trafiało około 2,6 tys. m sześc. ścieków na godzinę. Część nieczystości odprowadzano też bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej.

RIRM

drukuj