K. Godek dla „ND”: Jeżeli marsz „bezpiecznej aborcji” przejdzie ulicami – to znaczy, że urząd Warszawy dał przyzwolenie na propagowanie idei nazistowskich

Jeżeli marsz z okazji „światowego dnia bezpiecznej aborcji” przejdzie, jeśli będzie na niego zgoda i zostanie zarejestrowany, to znaczy, że urząd miasta Warszawy dał przyzwolenie na publiczne propagowanie idei nazistowskich – akcentowała Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję” w rozmowie z red. Pauliną Gajkowską z „Naszego Dziennika”.

30 września bieżącego roku przez Warszawę ma przejść marsz z okazji „światowego dnia bezpiecznej aborcji”. Kaja Godek zaznaczyła, że mamy do czynienia z sytuacją, gdzie przez stolicę Polski chce przejść manifestacja jawnie nawołująca „do zabijania ludzi na masową skalę – do aborcji na życzenie”. Przypomniała przy tym, że tzw. aborcja jest w naszym kraju zakazana.

„Przed trzema tygodniami byliśmy świadkami skandalicznej próby rozwiązania Marszu Powstania Warszawskiego z uwagi na >>głoszone na nim treści<<. W tej chwili (…) mamy do czynienia z wzywaniem do popełniania przestępstw i do jego legalizacji. Sprzeciw, który teraz wyrażają organizacje feministyczne na ulicach Warszawy, jest także związany z ustawą >>Zatrzymaj aborcję<<. Feministki wprost artykułują myśl eugeniczną, zgodnie z którą można i należy pozbywać się ze społeczeństwa ludzi ułomnych (…). Pojawia się zatem pytanie do władz Warszawy, czy marsz, który nawiązuje do takich idei, może legalnie przejść ulicami stolicy” – wskazała pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”.

Kaja Godek zwróciła uwagę, iż „im dłużej dyskutujemy nad tym, czy można zabijać ludzi czy nie, tym bardziej mobilizuje się środowisko aborcjonistów”.

„Środowisko, które organizuje tego typu akcje, jest finansowane przez zagraniczne ośrodki, którym zależy na niszczeniu Polski. Podnosi ono głowę, bo widzi, że w tej dyskusji jest traktowane jako pełnoprawny partner. Sprawa aborcji eugenicznej powinna być dawno zamknięta (…). Gdyby ustawa >>Zatrzymaj aborcję<< została przyjęta na początku roku, to dzisiaj feministki nie miałyby paliwa, aby się mobilizować (…). Będziemy świadkami kolejnych prób docierania do opinii publicznej z przekazem, że zabicie dziecka to coś normalnego. Dlatego tez konieczne jest działanie polityków zmierzające do uchwalenia dobrego prawa chroniącego Polskę przed lewicową propaganda, a przede wszystkim chroniącego życie poczętych dzieci” – powiedziała rozmówczyni „Naszego Dziennika”.

RIRM/Nasz Dziennik

 

drukuj