fot. PAP/Marcin Obara

Już jutro pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o TK

Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym może załagodzić i wyjaśnić sytuację – powiedziała w specjalnym wystąpieniu premier Beata Szydło. Jutro w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu.

Dzisiaj na szkodę Polski – jak mówiła premier – działa awantura polityczna, którą próbuje wszczynać opozycja parlamentarna wskazując na różnego rodzaju kwestie, które mają rzekomo działać na szkodę państwa.

Podłożem tego sporu, który trwa kilka tygodni jest dyskusja dot. ustawy o TK.

Premier dodała, że to działania opozycji maja charakter destabilizacji sytuacji w kraju.

– Dzisiejszy dzień jest testem na wiarygodność opozycji, dlatego że będziemy rozmawiać nie tylko o Trybunale Konstytucyjnym, bo czas uspokoić sytuację i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli wyjść z tego pata politycznego. Jest projekt ustawy, który może tę sytuację załagodzić, wyjaśnić i doprowadzić do tego, że zostanie wprowadzone konstruktywne rozwiązanie. Jest dzisiaj w Sejmie bardzo ważna ustawa. Skierowana została do Sejmu po to, aby można było poprzez uzyskanie dodatkowych dochodów do budżetu państwa, realizować dobre programy, m.in. program „500+”, na który czekają dzisiaj polskie rodziny. To jest ustawa o podatku bankowym i właśnie to jest test na wiarygodność opozycji – zaznaczyła  premier Beata Szydło.

Z kolei poseł prof. Krystyna Pawłowicz powiedziała, że nowela ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie powinna budzić wątpliwości konstytucyjnych.

Trzynastu, a nie dziewięciu sędziów ma stanowić pełny skład Trybunału Konstytucyjnego – wynika z noweli. Orzeczenia wydawane w pełnym składzie mają zapadać większością 2/3 głosów.

Prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista, podkreśla, że ustawa wprowadza porządek w działalności i w funkcjonowaniu Trybunału.

– To pozwoli na to, żeby prezes Rzepliński przestał manipulować. Woli zmniejszyć – absolutnie z naruszeniem Konstytucji – liczbę sędziów. Nie można w pięć osób uchylać ustaw, tak jak on to robi, co do ustaw dotyczących Trybunału. Natomiast ustawa wprowadza wymóg minimum 13 sędziów. Pełny skład to jest pełny skład. To spowoduje, że prezes Rzepliński będzie musiał włączyć sędziów wybranych przez Sejm, którzy siedzą w pokojach, nic nie robią i są właściwie traktowani „per noga” zwraca uwagę poseł Krystyna Pawłowicz.

Ponadto, zgodnie z projektem, ślubowanie od nowo wybranych sędziów odbierałby marszałek Sejmu, a nie – jak do tej pory – prezydent.

Kandydata na prezesa mogłoby zgłosić trzech członków zgromadzenia ogólnego Trybunału Konstytucyjnego.

Nowela otwiera też drogę do przeniesienia Trybunału poza Warszawę, ponieważ  przewiduje wykreślenie przepisu stanowiącego, że jego siedziba znajduje się w stolicy.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj