fot. flickr.com

Jutro rząd zajmie się budżetem na 2017 rok

Jutro na nieformalnym posiedzeniu rząd ma się zająć budżetem na 2017 rok. Planowany deficyt najprawdopodobniej nie przekroczy 59, 5 mld zł.

Jak napisał dziennik „Puls Biznesu”, choć deficyt urośnie to finanse będą pod kontrolą. Według gazety deficyt będzie większy o 5 mld więcej niż planowano na ten rok.

W 2017 r. do kasy państwa wpłyną niemal 324 mld zł. Jest to o ponad 10 mld więcej niż prognozuje się na ten rok. Również ok. 10 mld zł ma przynieść większa ściągalność podatków. Z kolei dochody z VAT-u pozostaną bez zmian.

Jeśli uszczelnienie systemu podatkowego będzie skuteczne to deficyt będzie mniejszy – ocenia poseł Janusz Szewczak, wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów.

Zakładamy deficyt i to jest margines bezpieczeństwa. Często jest tak, że wykonanie tego deficytu jest znacznie mniejsze. Tak jest w tym roku. Widać wyraźnie, że niższy jest deficyt wykonywany, realizowany i oczywiście najważniejszą sprawą nie jest sprawa wielkości tego deficytu, tylko, że ważne jest źródło dochodu, czy te źródła są obfite, czy są precyzyjnie monitorowane i czy nie ma wyprowadzenia wielkich pieniędzy za granicę i to w formie legalnych zysków zagranicznych korporacji i firm jak i nielegalnych przestępstw prania brudnych pieniędzy – skomentował poseł Janusz Szewczak.

Projekt budżetu na przyszły rok rząd musi przesłać do sejmu do końca września.

RIRM

drukuj