fot. Ewa Sądej

Jutro rozpocznie się liczenie podpisów pod wnioskiem ws. lasów

Od jutra Kancelaria Sejmu rozpocznie liczenie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum ws. przyszłości polskich lasów.

Do biura marszałka Sejmu trafiło ponad 2 mln podpisów. To ponad cztery razy więcej niż potrzeba, aby wnioskiem zajął się Sejm. Inicjatorzy akcji zapowiadają, że będą uzupełniać wniosek o referendum o kolejne podpisy.

Prof. Jan Szyszko, były minister środowiska powiedział, że nad poprawnością liczenia głosów w Kancelarii Sejmu będzie czuwał przedstawiciel komitetu referendalnego.

– Liczenie – tak jak nam powiedziano – potrwa około dwa tygodnie. Sprawdzą dokładnie, ile jest podpisów, jak również to, czy podpisy są prawidłowo zebrane. O ile będzie – zgodnie z prawem – pół miliona podpisów, zostanie uruchomiona procedura referendalna. Akcja zbierania podpisów trwa nadal. Zbieramy podpisy. Przychodzą one bardzo intensywnie. Chciałbym, żeby każdy Polak był poinformowany o tym, co rząd zamierza zrobić z polskimi lasami, z polską ziemią. Niech społeczeństwo zadecyduje, w jaki sposób działać dalej – mówił prof. Jan Szyszko.

Tak duża liczba podpisów pokazuje, jak bardzo Polacy są zaniepokojeni działaniami rządu, które w konsekwencji mogą doprowadzić do prywatyzacji lasów, zajmujących obecnie ¼ terytorium kraju.

Według znowelizowanej w styczniu ustawy, Lasy Państwowe w ciągu dwóch lat muszą wpłacić do budżetu państwa 1 mld 600 mln zł, a od 2016 roku regularnie wpłacać do państwowej kasy 2 proc. wartości sprzedanego drewna.

Według prof. Jana Szyszko, od 2016 roku tereny, które są zajmowane przez Lasy Państwowe mogą ulec sprzedaży w obrocie międzynarodowym.

RIRM

drukuj