fot. PAP/EPA

Jest porozumienie ws. rozejmu na Ukrainie

Trwa operacja wojsk ukraińskich przeciw separatystom na wschodzie kraju. O możliwych sposobach wyjścia z sytuacji rozmawiali w Berlinie szefowie dyplomacji Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy. Rezultatem spotkania jest pakiet ws. wielostronnego rozejmu na Ukrainie. Do rozmów nie zostały zaproszone Stany Zjednoczone.

W przerwach między ostrzałem ulice Słowiańska wypełniają się. To okazja, by uzupełnić zapasy wody i żywności. Wszędzie widać jednak dowody na to, że tu toczy się prawdziwa wojna.  

Służba Bezpieczeństwa poinformowała o aresztowaniu samozwańczego mera miasta Gorłówka w obwodzie donieckim. Wołodymyra Kołosniuka  aresztowano w chwili gdy negocjował zakup karabinów maszynowych dla separatystów. W miastach w obwodzie donieckim i ługańskim trwa ofensywa wojsk rządowych.

Według doradcy ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa w ciągu doby zginęło ponad 1000 separatystów. Wielu bojówkarzy poddaje się. Ukraińskie oddziały weszły do Ługańska. W mieście wyłączono prąd. Podobnie jest w Kramatorsku. W Doniecku nie działają wodociągi. Z terenu objętego walkami ewakuowano dzieci z sierocińców.

– Podjęliśmy decyzję o ewakuacji, bo tu nie jest bezpiecznie. Obawiamy się, że odłamki mogą trafić w budynek i nasze dzieci mogą doznać szoku albo, nie daj Boże, stanie się coś jeszcze gorszego. Dlatego przenieśliśmy się w bezpieczniejsze miejsce – tłumaczy Irina Kopejka, dyrektor Regionalnego Sierocińca w Ługańsku,

W Berlinie odbyła się narada szefów dyplomacji Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy – bez udziału Stanów Zjednoczonych. Angela Merkel deklaruje że kwestia sankcji przeciwko Rosji jest nadal otwarta.

– Jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji to osiągnęły one poziom drugi i nie można wykluczyć konieczności dalszych. Rozmawialiśmy o tym także z ukraińskim prezydentem i ten problem będzie nadal omawiany. Ale żadna decyzja nie została jeszcze podjęta – powiedziała Angela Merkel.

Rosja zarzuca Ukrainie, że zawieszenie broni było działaniem pozorowanym, którego celem było dozbrojenie i przegrupowanie wojsk. Inny wniosek wyciąga ustępujący szef Sojuszu Północnoatlantyckiego Anders Fogh Rasmussen.

– Działania Rosji zagrażają pokojowi i bezpieczeństwu, jakie zbudowaliśmy po upadku muru berlińskiego – stwierdził Anders Fogh Rassmussen.

Zaskakujące – choć nie w kontekście ostatnich wydarzeń – oświadczenie wydał zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Jewgienij Łukianow. Stwierdził wprost: skończyła się hegemonia USA, Rosja podniosła się z kolan. Łukianow uznał, że konieczne jest uzgodnienie nowego porządku świata. Rosja usiłuje wpisać konflikt na Ukrainie w wielką politykę światową – ocenia prof. Waldemar Paruch.

– Na Kremlu już od kilku lat lansowano koncepcję, że potrzebne jest takie środowisko międzynarodowe, które będzie miało kilka ośrodków decyzyjnych a jednym z nich będzie Rosja.  Rozmowy dotyczące konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, ten sposób decydowania, czyli dominująca rola Niemiec i Francji ułatwiają taką politykę Putinowi – mówi Profesor.

Angela Merkel – choć nie wyklucza nowych sankcji – do tej pory była im przeciwna. Podobnie prezydent Holland. Francja nie zamierza zrywać współpracy wojskowej z Rosją. W stoczni Saint Nazaire rosyjscy marynarze szkolą się obecnie w obsłudze pierwszego desantowca klasy Mistral. „Władywostok” trafi do floty rosyjskiej w listopadzie; drugi – „Sewastopol” – ma zostać ukończony za rok.

TV Trwam News

 

drukuj