Jest milion na Łączkę

Sejm przyjął poprawkę w budżecie Instytutu Pamięci Narodowej, która gwarantuje dodatkowy 1 mln zł na badania genetyczne ofiar represji komunistycznych.

Za poprawką gwarantującą pieniądze na „badania identyfikacyjne –genetyczne DNA – odnalezionych w wyniku prac archeologicznych szczątków ofiar totalitaryzmów, ze wskazaniem Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie” głosowało 437 posłów, 8 było przeciw. Przeciwko głosowało dwóch posłów Twojego Ruchu: Marek Poznański, Adam Rybakowicz, jeden z PSL – Piotr Walkowski, oraz niezależni: John Godson, Jarosław Gowin, Jarosław Jagiełło, Ryszard Kalisz, Jacek Żalek. Wstrzymał się poseł niezależny Przemysław Wipler.

– Jesteśmy zadowoleni, o to chodziło, kwestia, która jest tak ważna, a która do tej pory nie była uregulowana w żaden sposób, znalazła swój finał, miejmy nadzieję, że na długo – komentuje wynik głosowania Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN.
– Jesteśmy bardzo szczęśliwi, na pewno to się przełoży na szybkość wykonywanych badań, dla nas to jest najważniejsza informacja w ciągu ostatnich miesięcy – dodaje dr Andrzej Ossowski, genetyk z PUM.

Pieniądze są zarezerwowane w budżecie Intytutu Pamięci Narodowej, ale docelowo ma je otrzymać Pomorski Uniwersytet Medyczny, przy którym powstała Polska Baza Genetyczna Ofiar Totalitaryzmów.

– Od strony formalnej nie wiem, jak to będzie wyglądać. To jest po prostu kwestia szczegółowych ustaleń między szefami poszczególnych instytucji – mówi Ossowski.

Sejm przyjął poprawkę zgłoszoną przez klub parlamentarny PO, a odrzucił poprawkę niemal identycznej treści zgłoszoną przez grupę posłów PiS, m.in. Gabrielę Masłowską, Bartosza Kownackiego czy Stanisława Piętę. Poprawkę posłów PiS poparło 173 posłów, a 267 było przeciw. – Tak to wygląda, nasze poprawki się odrzuca, na szczęście składają identyczne i przyjmują, ale to jest jednak sukces – podkreśla Gabriela Masłowska (PiS) z sejmowej komisji finansów. – O to chodziło, dobrze, że poszli w nasze ślady i zgłosili identyczną poprawkę, a metody stosują takie, a nie inne, ale –tak jak mówię – ważne, że zamierzenie zostało osiągnięte – mówi posłanka.

Masłowska tłumaczy, że były pewne zawirowania formalne; poinformowano ją, że do komisji nie wpłynął stosowny wniosek z autopoprawką, mimo że sam IPN o tym wcześniej informował, a potwierdzenie wpłynięcia wniosku „Nasz Dziennik” uzyskał w samej komisji.

– Zaprzeczali oficjalnie na komisji, mówiąc, że ze strony IPN nic nie wpłynęło. Pytałam na komisji, czy taki wniosek został zgłoszony przez prezesa IPN. Przewodniczący Dariusz Rosati powiedział, że nie. Zobsługi też mówili, że nic nie wpłynęło. – relacjonuje Masłowska.
– „Nasz Dziennik” w dobrym momencie zareagował, przed trzecim czytaniem, kiedy można było taką poprawkę zgłosić. I taką zgłosiliśmy, tak jak obiecywałam – podkreśla Masłowska.

O zamieszanie z poprawką „Nasz Dziennik” pytał IPN.

– Bez względu na to, czy były takie czy inne zawirowania, to efekt finalny jest dobry. Myśmy na wszystko przystali, żeby to przeszło – podkreśla Arseniuk.

PUM występował także o środki z rezerwy budżetowej z przeznaczeniem na urządzenie do badań genetycznych. Jak poinformował niedawno posłów minister Jacek Cichocki, kwota 800 tys. zł została zarządzeniem premiera z 28 listopada wygospodarowana dla uniwersytetu. Pieniądze są przeznaczone na „zakup sekwenatora dla zakładu Medycyny Sądowej, który pozwoli na zastosowanie nowych, znacznie czulszych zestawów markerów DNA, a przede wszystkim na niezakłóconą kontynuację prac dotyczących identyfikacji genetycznych prowadzonych w ramach projektu PBGOT” – napisał minister. – Jeżeli chodzi o nasze starania, to wygląda na to, że mamy pewien sukces. Posiadając te fundusze, mamy finansowanie na bardzo dobrym poziomie, które zapewni nam normalną pracę. Nie będziemy musieli już o nic się martwić –ocenia dr Ossowski. – AŁączka to jest jedno z tysięcy miejsc i tutaj tak naprawdę te prace się rozpoczęły –dodaje.

Nasz Dziennik

drukuj