fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Jerzy Kozdroń: W tym roku nie będzie podwyżek dla pracowników sądów

W tym roku pracownicy sądów nie mają co liczyć na podwyżki podkreślał wiceszef resoru sprawiedliwości Jerzy Kozdroń. Polityk przyznał, że problem zbyt niskich wynagrodzeń istnieje, ale resort nie może nic w tej sprawie zrobić.

– Należy przyznać, że w sądownictwie powszechnym mamy do czynienia z problemem zbyt niskich wynagrodzeń. I ja to przyznaję – zarówno w odniesieniu do asystentów sędziów, jak i pracowników obsługi. Nie ulega wątpliwości, że za swoją odpowiedzialność i ważną z punktu widzenia interesów państwa pracę wykonywaną rzetelnie, ofiarnie i z dużym zaangażowaniem powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie – mówił wiceminister sprawiedliwości.

Niskie pensje, jak podkreślał, to wina ustawy budżetowej.

– Wobec pracowników sądowych, urzędników sądowych stosowana jest ustawa budżetowa i wynagrodzenia nasze oraz urzędników sądowych były zamrożone przez te lata. I w związku z tym nie było możliwości podniesienia wynagrodzeń ze względu na to, że były takie, a nie inne decyzje w tym zakresie podjęte. Zresztą podejmowała je wysoka izba – zaznaczył Jerzy Kozdroń.

W tym roku pracownicy sądów, jak przyznał wiceszef resortu sprawiedliwości, nie mają co liczyć na podwyżki. Solidarność z protestującymi wyraża Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”.

– Sędziowie podzielają ten protest, podzielają niezadowolenie pracowników z warunków pracy i płacy, ponieważ od kilku lat ich pensje nie były waloryzowane, a wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że koszty życia rosną – powiedział Grzegorz Kachel, ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w Gdańsku.

Niestety, brakuje inwestycji w kapitał ludzki – przyznaje sędzia Grzegorz Kachel, przypominając o niezwykle istotnej roli pracowników sądów w funkcjonowaniu całego wymiaru sprawiedliwości.

– Gdyby w sądach orzekali wyłącznie sędziowie bez pomocy tych pracowników, to byłoby oczywiście tragicznie, bo sędzia tak naprawdę stanowi drużynę z sekretariatem, często też z asystentami sędziów, ale ten personel pracowniczy wykonuje naprawdę gro pracy – takiej typowo administracyjnej, sekretarskiej – wyjaśnił sędzia.

Urzędnicy, asystenci oraz pracownicy obsługi sądów domagają się podwyżek. Wskazują, że ich pensje nie były waloryzowane od siedmiu lat i wynoszą ok. 1500 zł. na rękę.

Przed miesiącem pracownicy sądownictwa przeprowadzili akcję protestacyjną i zapowiadają kolejne – w sierpniu i we wrześniu. Ponieważ nie wolno im strajkować, zakładają czarne stroje, biorą urlopy na żądanie oraz wysyłają do Ministra Sprawiedliwości listy z groszem.


TV Trwam News/RIRM

drukuj