fot. PAP/EPA

Jeb Bush zapowiada bardziej zdecydowaną politykę wobec Rosji

Amerykański polityk Jeb Bush ostrzegł Rosję, że jeśli on zostanie prezydentem USA, to w sposób bardziej zdecydowany przeciwstawi się agresywnej polityce prezydenta Władimira Putina wobec Ukrainy i Europy Wschodniej. Berlin jest pierwszym etapem podroży Busha po Europie.

„Nikt nie może mieć wątpliwości, że Rosja będzie robić, co się jej podoba, jeżeli jej agresja nie spotka się z ripostą” – powiedział Bush podczas konferencji gospodarczej zorganizowanej przez rządzącą w Niemczech partię chrześcijańskich demokratów CDU. Jak dodał, należy „odizolować skorumpowane przywództwo (Putina) od społeczeństwa rosyjskiego”.

Putin musi wiedzieć zawczasu, że podejmowane przez niego akcje będą miały konsekwencje, gdyż jest „pozbawionym skrupułów pragmatykiem” – mówił Bush, dodając, że NATO musi się mu przeciwstawić. „Nie możemy reagować w sposób letni” – ostrzegł.

Przy tej okazji Bush odbył nieformalne spotkania z uczestniczącymi w konferencji CDU kanclerz Angelą Merkel i ministrem finansów Wolfgangiem Schaeuble.

Bush skrytykował obecny rząd USA za – jak się wyraził – dramatyczny spadek wydatków na obronność. „Nasz sojusz, nasza solidarność i nasze działania są kluczowe dla utrzymania fundamentalnych zasad ładu międzynarodowego” – mówił. Bush podkreślił, że Ukraina, będąca suwerennym europejskim narodem, „musi mieć prawo do wyboru własnej drogi”. Za ważne zadanie amerykański polityk uznał zacieśnianie więzów ekonomicznych i bezpieczeństwa z Europą Wschodnią. „Rosja musi przestrzegać suwerenności wszystkich sąsiadów” – zaznaczył. Zastrzegł, że Sojusz – odpowiadając na działania Moskwy – nie powinien postępować tak, by „odepchnąć Rosję na wiele pokoleń”.

Jeb Bush, którego ojciec i brat byli prezydentami, 15 czerwca ma ogłosić start w wyścigu o nominację Republikanów w wyborach prezydenckich w 2016 roku, dołączając do grona kilkunastu innych kandydatów z tej partii. 62-letni polityk nie ma żadnego doświadczenia międzynarodowego. W latach 1999-2007 był gubernatorem stanu Floryda i to jest jedyna funkcja publiczna, którą do tej pory pełnił.

Po wizycie w Berlinie Bush odwiedzi Warszawę i Tallin. W Polsce ma się spotkać między innymi z prezydentem elektem Andrzejem Dudą, a w Estonii w piątek z prezydentem Toomasem Hendrikiem Ilvesem, premierem Taavim Roivasem i szefową MSZ Keit Pentus-Rosimannus.

PAP/RIRM

drukuj