fot. PAP/EPA

Jaki interes Rosji?

Rosji nie chodzi tylko o Krym i jego zasoby geologiczne, ale także dostęp do Morza Czarnego zauważa prof. Mariusz Orion Jędrysek, były Główny Geolog Polski.

Prof. Mariusz Orion Jędrysek podkreślił, że Ukraina posiada więcej surowców energetycznych niż w europejskiej części Rosji. Wymienia m.in. węgiel kamienny, w tym węgiel koksujący używany przy produkcji stali. Ponadto występują tam rudy metali, manganu, żelaza i uranu.

Na Ukrainie tak jak w Polsce są też duże ilości gazu łupkowego. Z kolei w Morzu Czarnym znajdują się hydraty gazowe czyli złoża metanu. Co istotne przez ten akwen mogą przejść w przyszłości gazociągi umożliwiające przesyłanie gazu i ropy do Europy z innych krajów niż Rosja – zwrócił uwagę prof.  Mariusz Orion Jędrysek.

– Rola Morza Czarnego jest absolutnie niedoceniona przez Unię Europejską. Proszę zwrócić uwagę, że nikt nie podnosi sprawy transportu prze to morze, odcięcie od morza Ukrainy. O tym się zapomina, a jest to kluczowa sprawa. Tym bardziej, że Ukraina ma gotową infrastrukturę, odziedziczoną po Związku Radzieckim. Ponad to, nowo wybudowany gazociąg w części ukraińskiej ma ogromne zbiorniki gazu, a więc nie są podatni na to, by Rosja wstrzymała na wiele miesięcy eksport gazu. Oczywiście mają też potężne zasoby gazu w łupkach –  zauważa prof. Mariusz Orion Jędrysek.

Rosja pomimo nacisków i presji międzynarodowej  nie chce wycofać sowich wojsk z półwyspu Krymskiego. Podkreśla, że ludzie w mundurach to nie rosyjscy żołnierze a oddziały samoobrony. To nie jedyne zapędy imperialistyczne Federacji Rosyjskiej.

Moskwa zapowiada, że będzie wspierać Naddniestrze. Powód ten sam co w Krymie, mieszka na tym terenie 200 tys. Rosjan.

Wczoraj parlament Krymu opowiedział się za wejściem półwyspu w skład Rosji i za wyznaczeniem na 16 marca referendum w tej sprawie. Rosja poprze decyzję o przyłączeniu się Krymu do Federacji, jeśli taki będzie wynik referendum – zapowiedziała przewodnicząca Rady Federacji, wyższej izby rosyjskiego parlamentu. Zapewniała, że wojny rosyjsko-ukraińskiej nie będzie.

RIRM

drukuj