Jaki był rok 2012? Jaki będzie Nowy Rok?

Spontaniczne i największe po 1989 roku marsze w obronie TV Trwam charakteryzowały rok 2012 – powiedziała poseł Małgorzata Sadurska.

Polacy nie dali się zaszufladkować, nie dali się zmanipulować; potrafili wyjść na ulicę i powiedzieć „NIE” na politykę KRRiT, prezydenta i rządu Donalda Tuska – dodała posłanka.

Walka o TV Trwam to jest walka o wolność słowa, a wolność słowa to jest przecież podstawowa zasada demokracji. Wychodząc na ulicę Warszawy przechodząc w kilkuset tysięcznych marszach, tak naprawdę walczyliśmy o wolną Polskę, walczącą o demokrację. Maszerowaliśmy domagając się tej demokracji, domagając się wolności zgromadzeń, wolności słowa, wolnych mediów, która jest ograniczana. Z 2012 roku zapamiętam właśnie te wydarzenia; jako taki znak tego roku. To było bardzo ważne wydarzenie. Inne, które zapamiętam, to z pewnością pielgrzymka do papieża Benedykta XVI do Rzymu, w której miałam zaszczyt uczestniczyć. Było to dla mnie ogromne przeżycie – powiedziała poseł Małgorzata Sadurska.

Rok 2012 ma także swoje przykre karty. Poseł przypomina, że w Polsce milion dzieci jest głodnych, 2 mln 600 tys. osób żyje w skrajnej biedzie. W tej sytuacji brakuje polityki rządu, która mogłaby temu przeciwdziałać. Tymczasem poprzez likwidację stołówek w niektórych szkołach i zastępowanie ich cateringiem szuka się oszczędności.

Inna negatywna sprawa związana z mijającym rokiem to wzrost liczby osób bezrobotnych. W listopadzie przekroczyliśmy psychologiczną barierę 2 mln osób bez pracy, do tego trzeba dodać 2 mln osób, które musiały wyjechać za granicę. Ponadto rząd Donalda Tuska podwyższył wiek emerytalny do 67. Roku życia – wylicza posłanka.

Tutaj rząd premiera Donalda Tuska zafundował Polakom pracę do śmierci, bo przecież, jeżeli weźmiemy pod uwagę długość życia Polaków, która jest bardzo niska w porównaniu z innymi krajami europejskimi; jeżeli weźmiemy pod uwagę dostęp do opieki medycznej, jeżeli weźmiemy pod uwagę to ubóstwo, o którym mówiliśmy, te 2 mln 600 tys. Polaków, które żyje w skrajnej biedzie, jest niedożywionych. To wszystko powoduje, że Polacy mogą pracować do śmierci. Nie możemy pominąć rosnącego bezrobocia, braku polityki rządu, jeżeli chodzi o wsparcie dla osób bezrobotnych. Weźmy jeszcze pod uwagę zwolnienia grupowe, sprywatyzowane zakłady; to powoduje, że w 2013 rok wchodzimy z wielkim ogromnym niepokojem – akcentowała poseł Małgorzata Sadurska.

RIRM

drukuj