fot. PAP/EPA

Jaka przyszłość czeka Grecję?

W Brukseli bez przełomu w sprawie Grecji. Mimo obietnic, Ateny nie przedstawiły podczas szczytu strefy euro planu reform i oszczędności, od którego uzależniona jest pomoc finansowa. Ateny zapowiedziały natomiast, że wystąpią o nowy program pomocy z Europejskiego Mechanizmu Stabilności.

Sytuacja w zadłużonej Grecji nie napawa optymizmem. Państwo to nierozważnie wstąpiło do strefy euro licząc na miraż bogactwa, a skończyło się na tym, że greckie produkty przestały być konkurencyjne. Trudności finansowe łatano zagranicznymi kredytami.

– Trzeba mieć świadomość, że odpowiedzialność za to, co dzieje się w Grecji nie ponoszą tylko rządy greckie, ale też wierzyciele, którzy pożyczali pieniądze mając świadomość tego, że Grecja jest niewypłacalna, bo wszelkie normy i wskaźniki zostały przekroczone – wskazuje analityk Mariusz Kękuś.

Unijni decydenci i najsilniejsi gracze są za tym, by Grecja pozostała w eurostrefie. Takie stanowisko prezentuje miedzy innymi premier Francji.

– Grecja jest partnerem Unii Europejskiej i strefy euro. Francja robi wszystko i zrobi wszystko, aby Grecja pozostała w strefie euro, bo tu jest jej miejsce, w samym sercu budowli jaką jest Unia Europejska – mówi Manuel Valls, premier Francji.

Czy Grecja wróci do swej waluty, czy będzie nadal sztucznie utrzymywana w strefie euro przez pompowanie kolejnych kredytów? To w dużej mierze zależy od Berlina – zauważa politolog Michał Sroka.

– To niemiecka gospodarka najbardziej zyskuje na walucie euro. W tym momencie przez wiele lat były próby ratowania Grecji w strefie euro ze względu na interesy niemieckie. Czy Niemcy będą dalej gotowi płacić? To się okaże w najbliższych godzinach – mówi Michał Sroka, politolog.

Przedstawiciele euro grupy przed rozpoczęciem rozmów deklarowali, że oczekują od rządu greckiego wiarygodnych propozycji. Na europejskich salonach wyczuwa się wyraźne napięcie. Groźba że tzw. Grexitu, wyjścia Grecji z euro strefy ciągle wisi w powietrzu.

– Nie ma procedury w tym momencie wyjścia ze strefy euro, nie ma takich przepisów, które by to normowały. Moim zdaniem jest to coś w rodzaju pokera tylko politycznego.  Premier Grecji użył społeczeństwa do negocjacji z Brukselą. Czy to dobrze, czy źle? Trudno powiedzieć. Takiego precedensu jeszcze nie było, żeby kraj rozwinięty ogłaszał niewypłacalność, trudno powiedzieć jak sytuacja się potoczy – stwierdza Mariusz Kękuś, analityk finansowy.

Oby potoczyła się korzystnie dla narodu greckiego. Korzystne kredyty dla Grecji oferuje Moskwa. Rosyjski wiceminister finansów zaproponował niskooprocentowaną pożyczkę w Banku BRICS, założonym przez grupę państw: Brazylię, Rosje, Indie, Chiny i Republikę Południowej Afryki. Warunkuj jest jeden wykupienie kilku akcji banku.

 

TV Trwam News

drukuj