J. Wojciechowski: Polska nie najgorzej wydaje unijne pieniądze

W programie „Z parlamentu europejskiego” na antenie TV Trwam były poseł do PE Janusz Wojciechowski podkreślił, że Polska nie najgorzej wydaje unijne pieniądze. Członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego odniósł się także do czwartkowego raportu Trybunału dotyczącego zagrożeń zdrowia w Unii Europejskiej.

Gospodarowanie unijnymi funduszami w poszczególnych krajach członkowskich, jest pożądane i szeroko dyskutowane w unijnych instytucjach. Jeżeli Komisja Europejska zauważy, że te środki nie są wydawane zgodnie z przeznaczeniem, może domagać się ich zwrotu. Chodzi o kwotę nawet 3 mld euro rocznie. Mec. Janusz Wojciechowski wskazał, że Polska w tej kwestii nie wypada najgorzej.

Trybunał Obrachunkowy jest organem kontroli. To nie do niego należy kreowanie polityki i tego, na co mają być wydawane pieniądze. O tym decyduje Parlament Europejski i Rada Europejska. Trybunał Obrachunkowy ma natomiast szukać nieprawidłowości po to, żeby ich na przyszłość uniknąć. Nie chodzi tu o błędy wynikające z wydawanych pieniędzy i uzyskiwanie kwot, ale jest też poważniejszy problem – nieprawidłowe wydatki. Jest ich bardzo dużo w Unii Europejskiej. Mnie zaskoczyła skala tego marnotrawstwa, do którego dochodzi w wydatkowaniu unijnych pieniędzy. I nie chodzi tu o Polskę. Mogę powiedzieć z satysfakcją, że Polska nie najgorzej wydaje pieniądze z Unii – zaznaczył członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

Ze strony Trybunału Obrachunkowego nie ma do Polski pretensji, z wyjątkiem jednego raportu. Dotyczy on wydatków na koleje – wskazał były prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Unia Europejska wydała w poprzedniej „7-latce budżetowej” 28 mld euro na rozwój kolei z takim założeniem, że zwiększy to udział kolei w przewozach towarowych. Chodziło o bardzo ekologiczny transport, mniej wypadków itd. zalety kolei są oczywiste. Okazało się jednak, że mimo wydania tak dużych pieniędzy, w całej Unii Europejskiej udział kolei w przewozach spadł, a w Polsce mamy wręcz katastrofę kolejową. Polska jest krajem, gdzie udział kolei spadł najbardziej mimo, że od 2004 r. 5,5 mld euro z tych 28 mld euro poszło do Polski. Mimo tak dużych nakładów, udział przewozów kolejowych w Polsce spadł z 42 proc. do 17 proc. – zaznaczył mec. Janusz Wojciechowski i dodał, że wydając kolejne unijne pieniądze potrzebna jest głęboka refleksja nad tą sytuacją.

Jest problem w Unii Europejskiej, który wiąże się z tym, że nie ma jednolitej wizji – dodał.

Wydajemy pieniądze unijne, żeby co osiągnąć? Ten cel bardzo często jest niejasny. Wniosek z kontroli Trybunału jest taki, że jeśli jakiekolwiek pieniądze są wydawane, to one powinny być lepiej ukierunkowane na efekty. Jest jedno zdanie, które jest mottem NIK-u: „Ktokolwiek grosz publiczny do swego rozporządzenia odbiera, wydatek onegoż usprawiedliwić winien”. Te słowa staram się popularyzować w Europie. Musi być jasno sprecyzowany cel – powiedział członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

Mec. Wojciechowski odniósł się również do czwartkowego raportu Trybunału Obrachunkowego, który dotyczył zagrożeń zdrowia w Unii Europejskiej.

To pierwszy raport, który finalizuje kontrolę, za którą ja byłem odpowiedzialny, co mogę z satysfakcją powiedzieć. Dotyczy on obszaru, gdzie tej integracji europejskiej powinno być zdecydowanie więcej. Często słyszymy dyskusje na temat integracji. Jedni mówią, że powinno być jej więcej, a inni odwrotnie. Jednak jest obszar, który dotyczy zagrożeń zdrowia chorobami, które przenoszą się przez granicę. W Europie są otwarte granice dla ludzi, towarów itd., ale niestety również i dla chorób. Był m.in. wirus ebola, epidemie grypy itd. Tu jest potrzebna bardzo sprawna współpraca państw członkowskich. Jedno państwo nic nie zrobi, kiedy drugi nie będzie podejmować podobnych działań. (…) Każdy powinien wiedzieć, jak przeciwdziałać zagrożeniom – podkreślił były poseł Parlamentu Europejskiego i wskazał, że powinien być opracowany szczegółowy plan działania UE na wypadek tego typu zagrożeń.

Z parlamentu europejskiego: 10.12.2016 [video]

RIRM

drukuj