fot. Karolina Sabaj

J. Sasin: Należy zmienić ordynację wyborczą do PE

Aktualna ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego jest zła. Jeśli chcielibyśmy ją zmieniać, to nie ma na co czekać – powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin w radiowej „Trójce”. Minister odniósł się do propozycji zmian w Kodeksie wyborczym przygotowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin pytany dziś w Polskim Radiu o to, czy proponowane przez PiS zmiany w zasadach głosowania do PE będą wprowadzone w trybie pilnym, odpowiedział:

– Wybory są za rok. To jest dużo i mało; i jeśli chcielibyśmy zmieniać ordynację, to pewnie nie warto z tym czekać, ale to będzie decyzja marszałka Sejmu, prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów, którzy taką decyzję podejmą – mówił Jacek Sasin.

PiS chciałoby zmienić zasady głosowania w wyborach do PE, ponieważ – jak dodał szef Komitetu Stałego Rady Ministrów – ta ordynacja, która dzisiaj funkcjonuje, „jest ordynacją złą”.

– Dzisiaj zdarza się tak, że są takie okręgi, które <<pożerają>> mandaty z innych okręgów wyborczych. Siła głosu każdego głosującego jest różna, zależna właśnie od tego, w którym okręgu głosuje. To jest bardzo niejasna ordynacja, pozostawiająca takie wrażenie, że niektóre regiony są bardzo mocno niereprezentowane – podkreślił Jacek Sasin.

Zgodnie z projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PiS, każdy okręg wyborczy w wyborach do PE ma mieć przypisaną konkretną liczbę – co najmniej trzech – posłów wybieranych do europarlamentu. W wyborach do Parlamentu jest 13 okręgów – jeden okręg obejmuje obszar jednego lub więcej województw albo część województwa.

Według obecnych przepisów, głosowanie w wyborach do PE odbywa się według systemu proporcjonalnego. Dopiero po ustaleniu liczby mandatów przypadających poszczególnym komitetom rozdziela się je pomiędzy poszczególne listy kandydatów, zaś mandaty uzyskują kandydaci, którzy na danej liście otrzymali największą liczbę głosów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj