fot. PAP/Leszek Szymański

J. Sasin: jako wicepremier chcę skoncentrować się na przygotowywaniu nowych propozycji dla Polaków

Jako wicepremier chcę skoncentrować się na przygotowywaniu nowych propozycji dla Polaków – powiedział Jacek Sasin po otrzymaniu nominacji na wicepremiera. Dodał, że chodzi o przygotowanie się do ewentualnej kolejnej kadencji rządu, by wejść w nią z nowymi propozycjami.

Jacek Sasin mówił dziennikarzom, że będzie chciał skoncentrować się na przygotowywaniu nowych propozycji, jakie rząd będzie chciał Polakom przedstawiać.

„Chcemy przygotować się do ewentualnej nowej kadencji, jeśli taka będzie wola obywateli, tak, żebyśmy z nowym impetem, z nowymi propozycjami wejść w tę drugą kadencję” – mówił.

„Zawsze, każde działania rządu można traktować jako działania wyborcze, od pierwszej chwili po wyborach. Tak to jest. Obywatele będą oceniać całokształt naszych działań, również te, które będziemy podejmować w ostatnich miesiącach tej kadencji, ale również będą oceniać to, co chcemy zaproponować na następną kadencję. To jest zupełnie naturalne w demokratycznym państwie. Każda władza musi zabiegać o to, aby obywatele zechcieli ją poprzeć” – mówił Jacek Sasin.

Wicepremier oświadczył, że jest osobą „niezwykle spokojną, koncyliacyjną”.

„Nie ma mowy o żadnej twardej ręce, raczej pilnowanie procedur. Rząd to bardzo wiele ośrodków, wiele resortów. Ktoś musi na co dzień spinać te wszystkie działania i tak widzę swoją rolę” – podkreślił.

Jacek Sasin pytany o ocenę innych zmian w rządzie mówił, że ich celem jest kontynuacja działań dotychczasowych ministrów.

„Celem nie jest rewolucja w tych resortach, nie jest diametralna zmiana, tylko – jak mówił pan premier – kontynuowanie tych dobrych działań, które dokonywały się przez ostatnie prawie cztery lata” – dodał.

Jego zdaniem, nowi ministrowie swoimi kompetencjami i doświadczeniem „gwarantują płynne przejęcie zadań”.

Jacek Sasin był pytany przez dziennikarzy, czy zaplanowanie rekonstrukcji rządu właśnie na wtorek, ma „przykryć” zapowiadane wystąpienie b. premiera, szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska w Gdańsku podczas uroczystości 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r.

„Myślę, że na przykryciu wystąpień Donalda Tuska to najbardziej zależy opozycji, bo po ostatnich wystąpieniach Donalda Tuska tutaj w Polsce, to opozycja miała kłopoty, a nie PiS” – powiedział Jacek Sasin.

„My niczego nie przykrywamy, ten kalendarz tak wygląda, dwa tygodnie mieli ministrowie na to, żeby złożyć swoje funkcje publiczne w związku z objęciem mandatu eurodeputowanych. Kalendarz pana prezydenta w tym tygodniu był niezwykle napięty, tylko dzisiaj i jeszcze piątek, piątek już tak na ostatnią chwilę, więc inna data właściwie nie wchodziła w grę” – powiedział Jacek Sasin.

PAP/RIRM

drukuj