fot. twitter.com

J. Kwieciński: Innowacyjność najważniejsza w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju

Innowacyjność jest najważniejsza w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Celem jest to, żeby mieszkańcom naszego kraju żyło się lepiej, żeby mieli wyższy standard i jakość życia – zaznaczył wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

Jerzy Kwieciński uczestniczył w piątek w Stalowej Woli w konferencji naukowej „COP. W kierunku innowacyjnej gospodarki w Polsce”. Inicjatywa rozpoczęła trzydniowe, ogólnopolskie obchody 80. rocznicy powstania Centralnego Okręgu Przemysłowego.

„Musimy przestawić naszą gospodarkę na nowe tory; na takie, żeby gospodarka była konkurencyjna, ale nie to jest celem. Celem jest to, żeby mieszkańcom naszego kraju żyło się lepiej i żeby mieli wyższy standard i jakość życia. Ta strategia ma być strategią dla ludzi” – mówił wiceminister rozwoju.

Polityk przypomniał, że innowacyjność gospodarki określa najczęściej stosunek wydatków na badania i rozwój do produktu krajowego brutto.

„W Polsce jest to około 1 proc.; średnia w krajach Unii Europejskiej to jest 2 proc. Naszym celem jest osiągniecie 3 proc. lub nawet powyżej” – zaznaczył Jerzy Kwieciński.

Jego zdaniem, zmianie ulec powinna także struktura wydatków na innowacyjność.

„Jeszcze parę lat temu 3/4 wydatków było ponoszone przez sektor publiczny, czyli z budżetu. Obecnie już prawie połowę tych wydatków ponosi sektor prywatny, a docelowa struktura to powinno być 2/3 lub 3/4 stamtąd” – zauważył wiceminister.

Jednym z ważnych elementów wspierania innowacyjności jest finasowanie badań, a potem ich komercjalizacja. W ocenie Jerzego Kwiecińskiego, w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju znajduje rozwiązanie tego problemu. Jedną z instytucji wspierających innowacyjność jest Polski Fundusz Rozwoju.

„Mam nadzieję, że za 10 lat Polska będzie postrzegana jako prężny, dynamiczny kraj młodych firm opartych o nowe technologie” – mówił polityk.

Wiceminister rozwoju zauważył, że Centralny Okręg Przemysłowy oparty był na przemyśle ciężkim i obronnym, „które są uważane za najbardziej innowacyjne na świecie”. Jako przykład podał gospodarki Stanów Zjednoczonych i Izraela.

„W tych gospodarkach sektor obronny ma bardzo duże znaczenie. On produkuje innowacje nie tylko dla sektora obronnego. One później znajdują zastosowanie także gdzie indziej (…). Stalowa Wola była wtedy synonimem COP. Chciałbym, żeby była też synonimem naszego planu” – wskazał Jerzy Kwieciński.

Centralny Okręg Przemysłowy był największym przedsięwzięciem gospodarczym II RP. Obejmował 44 powiaty czterech ówczesnych województw: lwowskiego, krakowskiego, kieleckiego i lubelskiego. Jego celem była rozbudowa przemysłu ciężkiego, m.in. zbrojeniowego oraz zmniejszenie bezrobocia. W latach 1937-39 na ten cel przeznaczano ok. 60 proc. wydatków inwestycyjnych kraju; wydano 1 mld 925 mln zł.

W ramach COP powstały istniejące do dziś zakłady przemysłowe, m.in. w Rzeszowie, Mielcu, Stalowej Woli, Jaśle, Nowej Dębie, Nowej Sarzynie, Ostrowcu, Radomiu, Pionkach, Dębicy. Planowany do 1951 r. rozwój COP przerwał wybuch II wojny światowej.

Stalowa Wola jest miastem, które w ramach COP zostało zbudowane od podstaw na terenie Puszczy Sandomierskiej. Od ścięcia pierwszej sosny do zakończenia budowy huty, elektrowni i miasta minęło 625 dni.

W lutym 1937 r. Sejm RP podjął decyzję o budowie COP. Natomiast na wiosnę ruszyła budowa m.in. zakładów silników lotniczych w Rzeszowie oraz Huty Stalowa Wola. Wtedy powstała większość dużych firm dzisiejszego Podkarpacia, m.in. w branży lotniczej i zbrojeniowej.

W ramach COP do 1939 r. zbudowano 51 zakładów przemysłowych, które stworzyły blisko 110 tys. miejsc pracy.

PAP/RIRM

drukuj