fot. PAP/Leszek Szymański

Mały ZUS przyjęty przez rząd

Rada Ministrów przyjęła projekt tzw. małego ZUS-u dla drobnych firm. Po wejściu w życie nowych przepisów najmniejsi przedsiębiorcy będą mogli płacić obniżone, proporcjonalne do przychodu stawki na ubezpieczenia społeczne.

Wdrożenie w życie małego ZUS–u premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w kwietniu na konwencji Zjednoczonej Prawicy.

– To jest nasze zobowiązanie z czasów 14 kwietnia konwencji Prawa i Sprawiedliwości, kiedy mówiłem o pięciu nowych rozwiązaniach, w tym dwóch dla przedsiębiorców, które chcemy wdrożyć. Idziemy z tymi rozwiązaniami do przodu. One zostały przyjęte w kształcie (…), jaki wcześniej sygnalizowałem – podkreślił premier.

Obecnie przedsiębiorcy niezależnie od wielkości przychodu płacą taką samą składkę ZUS – ponad 1,2 tys. zł.  Projekt tzw. małego ZUS–u zakłada, że przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność zapłacą mniej, jeśli ich miesięczne przychody nie przekroczą 5250 zł. Po zmianie prawa mikro- i małe firmy mają płacić miesięcznie niecałe 660 zł, co zaznaczył premier Mateusz Morawiecki.

– Do 2,5-krotności wysokości przychodu wśród małych firm prowadzących działalność gospodarczą ZUS opłaty za ZUS będą proporcjonalnie naliczane. Ale – co warto podkreślić – dzisiaj była o tym mowa również na Radzie Ministrów, nie jest to rozwiązanie, które zastępuje dotychczasowe preferencyjne, na przykład to, o którym już mówiliśmy kilka miesięcy temu. Mianowicie, taki pas startowy czy rozbiegówka dla małych i średnich firm, dla mikro firm, a więc pół roku bez płacenia ZUS-u w ogóle, czyli pól roku od wystawienia pierwszej faktury – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Z nowych rozwiązań ma skorzystać około 200 tysięcy firm, a w ich kieszeniach zostanie ok. 1,5 mld złotych. Zmiany wejdą w życie od przyszłego roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj