fot. PAP/Marcin Obara

J. Kopcińska: Rząd nie planuje powołania zespołu ds. public relations

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska w rozmowie z PAP zdementowała doniesienia „DGP”, że rząd zamierza powołać zespół ds. public relations. Jak dodała, premier Mateusz Morawiecki zamierza jedynie skoordynować dotychczasową politykę komunikacyjną.

Według doniesień „Dziennika Gazety Prawnej”, rząd chce powołać specjalny zespół ds. szybkiego reagowania, który ma przeciwdziałać kryzysom wizerunkowym podobnym do tego polsko-izraelskiego.

W rozmowie z PAP w środę rzeczniczka rządu zdementowała te informacje.

„Nie zamierzamy powoływać absolutnie nowego tworu, tylko zmienić sposób przekazu, bo takiego przekazu nie było od ponad dwudziestu kilku lat – jednego, spójnego przekazu na zewnątrz” – powiedziała Joanna Kopcińska.

„Korzystając z doświadczenia premiera Morawieckiego, chcemy – zgodnie z jego wizją – wyjść z polityką spójną, ale horyzontalną, wieloresortową” – dodała.

Joanna Kopcińska wskazała, że przykłady dyskusji o służbie zdrowia, proteście rezydentów czy dialogu historycznym z Izraelem pokazują, że w takich sprawach dyskusja powinna być szersza, na poziomie wielu resortów. Rzeczniczka jako przykład spójnego działania komunikacyjnego wymieniła reakcję szefa rządu na sprawę nowelizacji ustawy o IPN oraz wypowiedzi strony izraelskiej.

„Premier był pierwszą osobą, która natychmiast zareagowała, on wystąpił z naszym, jasnym, czytelnym stanowiskiem rządu polskiego, uruchomił działania, których nie było i tego nie jest w stanie zrobić jeden resort, kilka osób, tylko to musi być spójne działanie holistyczne” – stwierdziła rzeczniczka rządu.

Joanna Kopcińska poinformowała, że w rządzie nie toczy się obecnie dyskusja i nie ma żadnego planu powołania nowych struktur, które miałyby organizować politykę komunikacyjną gabinetu Mateusza Morawieckiego.

„Mamy bazę osób, fachowców, którą należy wykorzystać” – podkreśliła.

„Chcemy korzystać z dotychczasowych doświadczeń premiera Morawieckiego, które wniósł wchodząc do rządu i to pokazuje, że już po tych pierwszych tygodniach jego wizji ten przekaz zaczyna być widoczny poza granicami naszego kraju, jest spójny, całościowy” – dodała.

PAP/RIRM

drukuj