PAP/Rafał Guz

J. Gowin: Żadne pieniądze z resortu nauki nie trafiały do struktur Porozumienia

Żadne pieniądze z resortu nauki nie trafiały do struktur partii Porozumienie – zapewnił wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin, odnosząc się do publikacji „Gazety Wyborczej”. „To jest ordynarne kłamstwo” – podkreślił.

W czwartek „GW” napisała m.in., że osoby związane z partią Porozumienie, kierowaną przez wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, otrzymały granty w wysokości kilkuset tysięcy złotych z programu resortu nauki „Dialog”.

„Część pieniędzy z <<Dialogu>> jest wprost przekierowywana do szefów lokalnych struktur Porozumienia” – twierdzi gazeta.

„To jest ordynarne kłamstwo. Żadne pieniądze nie trafiły do jakichkolwiek struktur w mojej partii. Jeżeli ktoś coś takiego twierdzi, to będzie to musiał udowodnić przed sądem” – powiedział podczas briefingu w Sejmie Jarosław Gowin.

„W ciągu tego ponad dwulecia nadzorowałem rozdysponowanie przeszło 70 mld zł” – podkreślił szef resortu nauki.

„Tylko w roku 2017 granty – a tych grantów rozdaliśmy tysiące – trafiły do kilkuset organizacji pozarządowych. Ministerstwo nie ma podstawy prawnej ani żadnej procedury pozwalającej weryfikować, kto jest członkiem tego stowarzyszenia” – dodał Jarosław Gowin.

„Skądinąd wiemy, że w tych stowarzyszeniach działają politycy różnych partii. I bardzo dobrze, że działają w organizacjach pozarządowych” – zauważył wicepremier.

Czwartkowa „GW” napisała też, że grant w wysokości 355,7 tys. zł dostało stowarzyszenie Projekt Tarnów, którego prezes Dawid Solak – według gazety – jest jednocześnie szefem struktur Porozumienia w Tarnowie.

Jarosław Gowin powiedział, że projekt ten realizowany jest “wspólnie, ponad podziałami partyjnymi” przez młodych polityków, samorządowców, działaczy NGO-ów. Dodał, że wśród nich są osoby związane nie tylko z Porozumieniem, ale też z ruchem Kukiz’15 czy Platformą Obywatelską.

„Ja chcę powiedzieć, że Polska pod rządami Zjednoczonej Prawicy tym różni się od Polski pod rządami poprzedniej koalicji, że my szanujemy zasadę pluralizmu” – mówił prezes Porozumienia.

Zwrócił uwagę, że jego resort przyznaje granty również krytykom obecnego rządu, np. prof. Magdalenie Środzie czy prof. Michałowi Bilewiczowi.

„Ale pluralizm to pluralizm. Przykro mi, niestety <<Gazeta Wyborcza>> będzie musiała się pogodzić z tym, że granty trafiają do środowisk nie tylko lewicowych. Trafiają do środowisk liberalnych, do środowisk, które się w żaden sposób ideowo nie określają, a niektóre trafiają do środowisk konserwatywnych” – dodał.

Jarosław Gowin zaznaczył, że przy wyborze zwycięskich grantów liczy się „tylko jedno kryterium”.

„Nie przynależność partyjna, nie afiliacje ideowe, liczy się merytoryczna wartość wniosku. Każdy, kto przygotuje dobry wniosek w konkursach organizowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – niezależnie od tego, czy ma poglądy skrajnie lewicowe, czy prawicowe – może liczyć na to, że eksperci taki wniosek docenią” – zapewnił.

PAP/RIRM

drukuj