fot. facebook/internet

J. Gawęda: Ważne jest zbudowanie taniego systemu magazynowego w Polsce

Związkowcy z Inowrocławskich Kopalni Soli ,,Solino” z grupy PKN Orlen porozumieli się z zarządem spółki w sprawie zakładowego układu zbiorowego pracy i płac. Porozumienia nie akceptuje zakładowa ,,Solidarność”. Sprawę omówił Jerzy Gawęda, przewodniczący zakładowej ,,Solidarności”, w rozmowie dla Radia Maryja.

Jerzy Gawęda zaznaczał, że wciąż nierozwiązaną kwestą jest rozwój spółki, zapewniający jednocześnie bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz współpracę podmiotów segmentu sodowo-solnego.

– Wypowiedzenie umów społecznych, pakietu gwarancji socjalnych, czy układu zbiorowego było podyktowane interesem akcjonariusza, który przez wiele lat – co wykazały różnorodne badania i fakty – nie wywiązywał się ze swoich zobowiązań dobrowolnie przyjętych wobec państwa (…). Często przekazujemy, że bezpieczeństwo energetyczne, rezerwy i zapasy są ważnym elementem, ale jest jeszcze druga kwestia. To jest przejście i zbudowanie taniego systemu magazynowego w Polsce – powiedział gość Radia Maryja.

Przewodniczący zakładowej ,,Solidarności” zwrócił uwagę na istotę powstania podziemnych magazynów.

– Magazyny podziemne w kawernach solnych są kilkanaście razy tańsze od magazynów konwencjonalnych. Możemy jeszcze wspomnieć o tym, że są bezpieczne pod względem ekologicznym czy w dobie zagrożeń terrorystycznych (…). Źródła energetyczne są na początku łańcucha kosztowego, jeżeli chodzi o przemysł. To skutkowałoby tym, że więcej pieniędzy zostawało by po stronach obywatela, czy były by na wprowadzanie nowych technologii – wskazał Jerzy Gawęda.

Gość Radia Maryja akcentował, że rezerwy paliwowe w znacznym stopniu wpływają na bezpieczeństwo państwa.

– Jest możliwość zbudowania dużych pojemności dla Europy Środkowo-wschodniej, a więc dla naszego regionu, co pozwoliłoby krajom w tej części Europy bezpiecznie składować swoje paliwowe rezerwy. To uniezależnia państwo i  całą grupę, daje również możliwości szerszego oddziaływania, dbania o własne interesy. To są główne cele, na które stawialiśmy – mówił Jerzy Gawęda.

Przewodniczący zakładowej ,,Solidarności” podkreślił, że działania, które do tej pory prowadził akcjonariusz – miały zamknąć usta i utrudnić poruszanie niewygodnych tematów w kwestii braku funkcjonowania systemu.

– Nie godzimy się na to, dlatego w postulatach jasno określaliśmy, co należy zrobić, w jaki sposób to powinno być zbudowane, a dokumenty uzależnione. Mówiliśmy też, w jaki sposób należy przenieść zobowiązania, które powinny zostać zachowane po to, żeby można było w sposób prawidłowy rozwijać spółkę. Na dzisiaj nie można zawrzeć tego porozumienia ze względów formalno-prawnych. Strona formalno-prawna jest ważna, bo uczy szacunku do prawa, do państwa, ale są również cele gospodarcze, do których ta spółka została powołana – mówił Jerzy Gawęda.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że jako „Solidarność” sprzeciwiają się temu, co nastąpiło w 2009 roku, kiedy to akcjonariusz wymusił na organach spółki zrzeczenie się prawa swojej podstawowej działalności na rzecz akcjonariusza bądź spółki przez niego powołanej.

– Mówimy tutaj o zrzeczeniu się z produkcji solanki i magazynowania. Niedopuszczalne jest, aby tę działalność przejął inny akcjonariusz. Na wolnym rynku zablokował możliwość rozwoju własnej spółki i na jednym ze złóż próbuje zbudować podobną spółkę o tym samym profilu produkcyjnym, a jednocześnie rozpoczyna proces likwidacji spółki, w której nie wykonuje tego samego, gdzie jest 100 proc. akcjonariuszem. To są niezrozumiałe sprawy.  Myślę, że chodzi tutaj o to, żeby przejąć zobowiązania  tylko i wyłącznie dla akcjonariusza i w ten sposób pozbyć się zobowiązań wobec państwa – ocenił Jerzy Gawęda.

Przewodniczący zakładowej ,,Solidarności” tłumaczył, iż do ówczesnego premiera Donalda Tuska dwukrotnie została przedłożona zmodyfikowana koncepcja systemu energetyczno-sodowo-solnego tzw. wahadłowego.

– Chcemy, żeby te szerokie koncepcje były realizowane. Jest szansa realnego wykorzystania złóż na terenie województwa kujawsko-pomorskiego i wielkopolski w obecnej fazie, ale również w przyszłości. Chodzi tu o to, że pustki pokopalniane będą problemem przez długi okres czasu i nie skończą się tylko na tym pokoleniu. Już dzisiaj należy się zastanawiać, w jako sposób zagospodarować te przestrzenie po przygodzie z paliwami oraz w sposób racjonalny i bezpieczny dla środowiska i mieszkańców – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

Jerzy Gawęda zaznacza konieczność powstania specjalnej komisji kontrolnej.

– Uważamy, że zanim podejmie się jakąkolwiek decyzję, należy przeprowadzić kompleksową kontrolę przez specjalnie powołaną komisję rządową do przeanalizowania i ustalenia przyczyn, dlaczego przez tyle lat nie doszło do zbudowania sprawnego systemu energetycznego, o którym już dawno powinniśmy zapomnieć. To jest sprawdzian strony rządowej, czy poważnie traktuje ten obszar bo nowe władze PKN Orlen sobie z tym nie radzą. Widać, że układy, które pozostały, cały czas mocno funkcjonują – wskazał przewodniczący zakładowej ,,Solidarności”.

– Mam nadzieję, że ten rząd jest odpowiedzialny i nie będzie chować pod dywan wszystkich naleciałości, które paraliżują rozwój i bezpieczeństwo energetyczne (…). Jesteśmy w dobie terroryzmu, jesteśmy w dobie konfliktu na wschodniej granicy, a my nie mamy sprawnego systemu. Próba przekonywania nas do innych rozwiązań czy uciszania nie jest właściwą drogą – dodał Jerzy Gawęda.

RIRM

drukuj