fot. M. Marek/Nasz Dziennik

J. Dziedziczak: Emocje wokół noweli ustawy o IPN są wynikiem nieporozumienia

Emocje, które narodziły się wokół noweli ustawy o IPN są wynikiem nieporozumienia. Rząd robi wszystko, aby je wyjaśnić – podkreślił w Sejmie wiceszef MSZ Jan Dziedziczak.

Wiceminister w ramach pytań bieżących mówił o działaniach rządu dotyczących naprawy relacji polsko-izraelskich oraz zwalczaniu zjawiska antysemityzmu w Polsce. Jan Dziedziczak akcentował też, że nowe przepisy są bardzo potrzebne w walce o dobre imię Polski.

Państwo polskie musi mieć narzędzie do tego, żeby skutecznie reagować na obrażanie Polski i Polaków za wmawianie Polsce i Polakom nieprawdziwych rzeczy, nieprawdziwych zbrodni w okresie II wojny światowej. Wszyscy wiemy, że obozy koncentracyjne były niemieckie, Holocaust był dziełem Niemiec. Dzięki tym przepisom jako państwo polskie będziemy mogli skuteczniej reagować – zaznaczył Jan Dziedziczak.

Prezydent Andrzej Duda podpisał wczoraj nowelę ustawy o IPN. Jednocześnie zdecydował, że skieruję ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego.

Nowela wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie.  Rozczarowanie decyzją prezydenta wyraził sekretarz stanu USA Rex Tillerson. Wprowadzenie w życie tego prawa szkodliwie wpływa na wolność słowa i badania naukowe – ocenił. Z takim stanowiskiem nie zgadza się poseł Jakub Kulesza z Kukiz’15.

– Ustawa nie jest wolna od wad. Ma swoje problemy i luki. Nie jest doskonała. Natomiast wypadałoby się z nią najpierw zapoznać w całości. W samej ustawie są zapisy wyłączające badania naukowe. Zatem zarzut o ten aspekt – o ograniczaniu wolności badań naukowych jest chybiony. Chciałbym, by osoby w obszarze dyplomacji polityki zagranicznej spoza Polski najpierw wnikliwie zapoznały się z dokumentem, który komentują – powiedział Jakub Kulesza.

PO zapowiedziała już, że złoży w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o IPN. Z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski wystosował list do Polonii. Poprosił w nim o dokumentowanie i reagowanie na przejawy antypolonizmu, krzywdzące nas sformułowania i opinie. Wszyscy Polacy mogą i powinni być ambasadorami polskości – zaznaczył.

Więcej o liście marszałka Senatu do Polonii można przeczytać [tutaj].

RIRM

drukuj