fot. twitter.com

J. Czaputowicz: Polska w pełni popiera akcesję do UE państw z Bałkanów Zachodnich

Polska w pełni popiera aspiracje akcesyjne państw leżących na Bałkanach Zachodnich – oświadczył minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Każde państwo europejskie ma prawo oczekiwać, że będzie przyjęte do Unii Europejskiej z samego tytułu, że leży w Europie i że chce należeć do UE – dodał.

W Sofii odbywa się dziś szczyt UE-Bałkany Zachodnie, na którym przywódcy państw UE i Bałkanów rozmawiają o perspektywie akcesji do Wspólnoty dla państw tego regionu.

W kontekście szczytu w Sofii szefowie MSZ Polski Jacek Czaputowicz i Węgier Peter Szijjarto zostali zapytani – podczas wspólnej konferencji prasowej w Warszawie – czy zachowanie Wspólnoty w obecnym kształcie przyczynia się do stabilności Europy, czy raczej do jej destabilizacji.

Jacek Czaputowicz oświadczył, że Polska w pełni popiera aspiracje akcesyjne państw leżących na Bałkanach Zachodnich.

„Uważamy, że każde państwo europejskie ma prawo oczekiwać, że będzie przyjęte do wspólnoty Unii Europejskiej z samego tytułu, że leży w Europie, że chce należeć i jest gotowe przeprowadzić właściwe reformy” – podkreślił szef MSZ.

Wyraził nadzieję, że szczyt UE-Bałkany Zachodnie doprowadzi do konkretnych decyzji.

Minister spraw zagranicznych Węgier również zapewnił, że jego państwo popiera poszerzenie UE.

„Jesteśmy zdania, że w interesie Unii jest posiadanie jak najwięcej państw członkowskich” – zaznaczył Peter Szijjarto.

Wskazał jednocześnie, że – jego zdaniem – procesy integracyjne na Bałkanach Zachodnich należy przyśpieszyć.

„Jesteśmy niezadowoleni z daty Komisji (Europejskiej), która wskazuje na 2025 rok. Nie bardzo rozumiemy na co mamy jeszcze czekać, przecież na Bałkanach są historyczne napięcia i rozwiązanie tych napięć jest możliwe poprzez integrację europejską i NATO-wską” – powiedział Peter Szijjarto.

Spotkanie w stolicy Bułgarii dotyczy m.in. perspektyw rozszerzenia UE o kraje Bałkanów Zachodnich. Serbia, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, Albania, Macedonia i Czarnogóra dążą do członkostwa w UE. Przywódcy UE chcą, aby szczyt był potwierdzeniem perspektywy akcesji do UE dla krajów bałkańskich.

Choć Komisja Europejska chce, żeby kraje Bałkanów Zachodnich stały się częścią Wspólnoty, to jednak nie wszystkie kraje unijne chcą szybkiego przyjęcia tych państw. Francja, choć opowiada się za ich stopniową akcesją, optuje jednak za tym, że powinna ona nastąpić dopiero po wewnętrznej reformie UE.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przekonywał wcześniej, że UE musi przyjąć kraje bałkańskie, bo inaczej może wybuchnąć tam nowa wojna. Poparcie dla wstąpienia krajów bałkańskich do UE wyraża też część krajów UE, wśród nich Polska, Włochy czy Austria, które chcą przyspieszenia rozmów akcesyjnych. KE zarekomendowała w maju rozpoczęcie ich z Albanią i Macedonią. Szansę na szybsze wejście do UE mają Serbia i Czarnogóra.

Region Bałkanów Zachodnich boryka się jednak nie tylko z problemami gospodarczymi i społecznymi, jak korupcja czy zorganizowana przestępczość, które stoją na przeszkodzie akcesji, ale też politycznymi. Krytycy podnoszą też kwestię problemów z praworządnością w tych państwach. Pomiędzy poszczególnym krajami wciąż pozostają również zadawnione animozje po wojnie z lat 90. i wciąż nierozwiązane spory, m.in. dotyczące przebiegu granic czy choćby nazewnictwa.

Ciągle nierozwiązane zostają także m.in. napięcia w relacjach między Serbią i Kosowem (pięć krajów UE wciąż nie uznaje państwowości Kosowa – Hiszpania, Grecja, Słowacja, Rumunia i Cypr), spór między Grecją i Macedonią o nazwę tego drugiego kraju oraz wewnętrzne problemy Bośni i Hercegowiny. W kwestii rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Albanią zastrzeżenia – jak powiedziało źródło unijne – zgłaszają Francja, Belgia i Holandia, przede wszystkim jeśli chodzi o problem zorganizowanej przestępczości w tym kraju.

PAP/RIRM

drukuj