fot. PAP/Jacek Turczyk

J. Brudziński: Opozycja zorientowała się, że ich raj dobiega końca

Wykluczenie z obrad posła Platformy Obywatelskiej było tylko pretekstem do wszczęcia i nagłośnienia awantury politycznej przez opozycję – tak wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński odniósł się do piątkowych wydarzeń w parlamencie i trwającego protestu posłów PO i Nowoczesnej.

W programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam poseł Joachim Brudziński, wymienił przypadki wykluczania posłów m.in. przez marszałka Platformy Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę–Błońską. Jak mówił, nie wszczęto wówczas awantury w tej sprawie.

Według posła – blokowanie mównicy czy uniemożliwienie pracy marszałka i parlamentu – to działania naruszające kodeks prawny.

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński wskazał na prawdziwe przyczyny zachowania opozycji.

– W tym proteście chodzi o następujące sprawy: afera taśmowa, afera hazardowa, afera wyciągowa, afera stadionowa, afera autostradowa, afera stoczniowa, afera Amber Gold, afera Elewarru, afera z informatyzacją MSW, afera z budową gazoportu, afera z budową elektrowni atomowej, afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych itd. Oni się zorientowali, że tu nie ma „zmiłuj”, że my rzeczywiście bierzemy się do pracy. Nie tylko wypełniamy nasze zobowiązania wobec Polaków, takie jak programy „Rodzina 500 plus” czy „Mieszkanie plus”, ale próbujemy podnieść jakość życia Polaków. Zorientowali się, że ich raj się kończy. Mało tego: że na pewno tam, gdzie było złamane prawo – będą poniesione konsekwencje – akcentuje Joachim Brudziński.

Opozycja od piątku pod pretekstem usunięcia z posiedzenia posła Platformy Obywatelskiej okupuje salę plenarną Sejmu. Protest trwa też przed budynkiem Parlamentu.

RIRM

drukuj