fot. twitter.com/MSWiA_GOV_PL

J. Brudziński: Jest szansa na utrzymanie poprawki do ustawy o 500plus dla niepełnosprawnych

Na etapie prac senackich będziemy analizować przyjętą w Sejmie poprawkę opozycji do ustawy ws. 500 plus dla niepełnosprawnych; są szanse na jej utrzymanie – podkreślił dziś europoseł PiS Joachim Brudziński.

Sejm uchwalił w piątek ustawę, która zakłada przyznanie świadczenia uzupełniającego w kwocie 500 zł osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji. Przyjęta została też poprawka klubu PO-KO dotycząca zasad uprawniających do świadczenia.

Projekt przedstawiony przez rząd przewidywał, że o dodatek będą mogły wnioskować te osoby, które nie mają prawa do żadnych świadczeń pieniężnych finansowanych ze środków publicznych, lub które otrzymują świadczenia nie przekraczające kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Od marca tego roku wynosi 1100 zł brutto. Poprawka PO-KO przyjęta przez Sejm przewiduje, że do tej kwoty nie byłby wliczany m.in. dochód z emerytur, rent z tytułu niezdolności do pracy i rent rodzinnych.

Joachim Brudziński był pytany w sobotę w radiowej Trójce czy są szanse na to, że Senat nie usunie tej zmiany. „Są” – odparł polityk PiS. Dodał, że już wcześniej pojawiały się wątpliwości, a szef PiS Jarosław Kaczyński „już wcześniej był obiektem różnego rodzaju petycji i próśb z różnych środowisk”. Europoseł PiS dodał, że poprawka będzie analizowana na etapie prac senackich.

Zaznaczył jednocześnie, że wszystkie wyliczenia wynikające z wprowadzenia poprawki zostaną przeanalizowane, bo „kwoty są tutaj w skali całego budżetu naprawdę znaczące”. Dopytywany, o jakich wartościach mowa – Joachim Brudziński odparł: „byłoby to dwa razy więcej w stosunku do tego co zadeklarowaliśmy, co położyliśmy na szali, a to już bardzo dużo”.

„Jesteśmy formacją odpowiedzialną, dlatego przeanalizujemy, policzymy” – zadeklarował europoseł PiS.

Joachim Brudziński wskazał, że „już po tym głosowaniu prezes Kaczyński rozmawiał z ministrem finansów Marianem Banasiem”. „Takie wyliczenia trwają” – zaznaczył.

PAP/RIRM

drukuj