fot. PAP/EPA

Izrael: Policja zaleca postawienie zarzutów korupcyjnych premierowi Beniaminowi Netanjahu

Izraelska policja zaleca prokuratorowi generalnemu postawienie zarzutów korupcji premierowi tego kraju – Beniaminowi Netanjahu. Szef rządu nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

Zarzuty wobec Beniamina Netanjahu są bardzo poważne: korupcja, fałszerstwa i złamanie zasad zaufania społecznego. Śledczy zarzucają premierowi przyjmowanie drogich prezentów od biznesmenów w zamian za promowanie ich interesów.

Premier Izraela miał też zawrzeć umowę z wydawcą największej izraelskiej gazety „Jedijot Achronot”, która w zamian za ograniczenie wpływów konkurencyjnego dziennika miała o premierze pisać dobrze. Beniamin Netanjahu odrzuca te zarzuty i mówi o „polowaniu na czarownice”.

– Podczas mojej kadencji jako premiera użyto wielkiej presji, by otworzyć dochodzenia przeciwko mnie, by odsunąć mnie od władzy. Wszystkie te próby, bez wyjątku, zakończą się niczym – zaznaczył szef rządu Izraela.

Nawet w przypadku postawienia premiera w stan oskarżenia nie będzie on musiał podawać się do dymisji. Tego jednak domaga się opozycja.

– Uważamy, że sam powinien się usunąć ze stanowiska dopóki cała spawa nie zostanie wyjaśniona na drodze prawnej – wskazała Merav Michaeli, członek Knesetu.

Izraelska policja poinformowała, że oficjalnie zarekomendowała prokuratorowi generalnemu, by postawił Beniaminowi Netanjahu zarzuty korupcji, oszustwa i naruszenia zaufania w związku z dwiema sprawami. W toku dwuletniego dochodzenia „policja doszła do wniosku, że jest wystarczająco dużo dowodów” przeciwko premierowi.

– Premier Netanjahu po wielu latach rządów może skończyć działalność polityczną w niesławie, co nie jest dobre ani dla Izraela, ani dla Polski – mówił historyk dr Piotr Gawryszczak.

W ostatnich kilku tygodniach politycy izraelscy, w tym sam premier, rozpętali międzynarodową burzę wokół ustawy o IPN, która wprowadza kary za oskarżania Polski i Polaków o współudział w Holocauście. Wielu komentatorów zwracało uwagę, ze antypolskie wypowiedzi szefa rządu mają odwrócić uwagę od jego problemów. Ale to może być nie tylko polityczny koniec Benjamina Netanjahu – swój polityczny żywot może zakończyć także jego partia – zauważył politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Jeśli u szczytu władzy mamy tak daleko idące nieprawidłowości, to z logiki wydarzeń można się spodziewać, że i na niższych szczeblach takie sytuacje miały miejsce – podkreślił Grzegorz Piątkowski.

Premier Benjamin Netanjahu zapewnia Izraelczyków, że koalicja jest stabilna i nie ma planów przedterminowych wyborów. Prokurator generalny o postawieniu zarzutów szefowi rządu może zdecydować nawet za kilka miesięcy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj