fot. flickr.com

ISIS działa na terenie Turcji

Organizacja Państwo Islamskie odbudowuje potencjał w Turcji – ostrzega holenderski wywiad. Dżihadyści wykorzystują terytorium Turcji jako swoją strategiczną bazę do przegrupowania sił i przygotowywania nowych ataków w Europie. Władze w Stambule nie traktują grup islamistycznych jako dużego zagrożenia.

Holenderski wywiad informuje, że od początku konfliktu w Syrii Turcja była odskocznią dla zagranicznych bojowników, którzy przyjeżdżali na Bliski Wschód. Według holenderskich służb jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy był fakt, iż Turcja nie uważa dżihadystów za znaczące zagrożenie.  Dlatego zarówno ISIS, jak i Al-Kaida wykorzystują względny spokój w Turcji do organizowania i odbudowy swoich komórek w Turcji i na Zachodzie. W raporcie holenderskiego wywiadu czytamy ważną analizę dotyczącą terroryzmu:

„W kwestii zwalczania terroryzmu interesy Turcji nie zawsze idą w parze z priorytetami Europy. Ankara przede wszystkim skupiała się i skupia na zwalczaniu Partii Pracujących Kurdystanu. Dziś szczególnym zagrożeniem jest jej syryjski oddział: Odziały Ludowej Samoobrony. W rezultacie ISIS i Al-Kaida mają spore pole do działania i nieustannie odbudowują swoje wpływy.”

Salaficko-dżihadystyczny terroryzm od początku arabskiej wiosny w 2011 roku nie był traktowany przez Recepa Tayyipa Erdogana jako pierwszoplanowe zagrożenie. Turcja nie prowadziła też żadnych operacji przeciwko al-Kaidzie i grupom z nią związanym od 2014 roku. Organizacja ta obecnie traktowana jest przez tureckie służby specjalne jako przyjaciel. W tureckich więzieniach przebywa 10 tysięcy Kurdów z Partii Pracujących Kurdystanu i tylko 1350 dżihadystów z tak zwanego Państwa Islamskiego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj