fot. flickr.com

Irlandia: dziś protest przeciwko zabijaniu nienarodzonych

Irlandczycy zaprotestują dziś w Dublinie przeciwko zabijaniu dzieci nienarodzonych. Manifestacja ma związek ze zbliżającym się referendum ws. liberalizacji przepisów dotyczących tzw. aborcji, czyli zabijania dzieci nienarodzonych.

Głosowanie ma odbyć się 25 maja. Wówczas obywatele Irlandii odpowiedzą na pytanie, czy uchylić wprowadzoną w 1983 r. ósmą poprawkę do konstytucji, która przyznaje dziecku pełne prawa człowieka.

Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Polska, podkreśla, że wynik irlandzkiego referendum może przełożyć się na sytuację w naszym kraju.

Jest olbrzymia mobilizacja Irlandczyków i wszystkich osób, które mówią przede wszystkim po angielsku. Irlandia to mały kraj. Mieszka tam poniżej 4 mln ludzi. Jeśli oni nie obronią dziecka poczętego, to ich przyszłość rysuje się w czarnych barwach. Każdy, kto tam jest, kto tam pracuje, jeśli ma obywatelstwo i może głosować, to powinien to zrobić. To jest obowiązek. Powinniśmy to zrobić dla Irlandii, ale i dla nas, dla Polski, ponieważ jeżeli oni przegrają, to cały atak pójdzie na nas. Praktycznie zostaniemy sami na placu boju, a jest to bardzo niebezpieczna sprawa – zaznacza Ewa Kowalewska.

Dzisiejsza manifestacja to nie jedyna inicjatywa, jaką mieszkańcy Irlandii podejmują, by stanąć w obronie nienarodzonych dzieci. Wcześniej odbywały się tam różnego rodzaju akcje modlitewne, m.in. „Różaniec na Wybrzeżu dla Życia i Wiary”.

Całkowity zakaz tzw. aborcji został zniesiony w Irlandii w 2013 r. Obecnie prawo do przerywania ciąży jest możliwe jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia matki.

RIRM

drukuj