fot. sxc.hu

IPN szuka miejsca pochówku „Inki” i „Zagończyka”

W najbliższym czasie IPN przeprowadzi w Gdańsku wstępne badania, które mogą pomóc zlokalizować groby działaczy AK Danuty Siedzikówny ps. Inka i Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk. Obydwoje zostali zabici w 1946 r. i pochowani w nieustalonym dotąd miejscu.

Pracami kieruje prof. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego. Jak powiedział on w czwartek PAP, w ramach poszukiwania miejsca pochówku „Inki” i „Zagończyka” w „najbliższym czasie” na terenie jednego z gdańskich cmentarzy zaplanowano prace z pomocą georadaru.

„Pomiary te pokażą nam, jak wygląda struktura ziemi, czy mamy tam do czynienia z zaburzeniami, które świadczyłyby o pochówkach, a jeśli tak, to o jakiej ich skali i obszarze można mówić” – powiedział prof. Szwagrzyk dodając, że nie chce zdradzać konkretnego terminu prac w trosce o spokój osób przeprowadzających badania. Jak wyjaśnił, georadar ma zbadać pewien obszar Cmentarza Garnizonowego, bo według najnowszych ustaleń to właśnie na terenie tej nekropolii została pochowana para działaczy AK.

Prof. Szwagrzyk dodał, że do wysnucia takiego wniosku przyczyniło się pismo znalezione niedawno w archiwach przez pracownika Muzeum II Wojny Światowej Waldemara Kowalskiego. Kowalski wyjaśnił, że chodzi o dokument sporządzony w Areszcie Śledczym w Gdańsku (to właśnie tu byli przetrzymywani i zabici „Inka” oraz „Zagończyk” – PAP), a przechowywany obecnie w gdańskim Archiwum Państwowym. „Jest to pismo zaadresowane do członka rodziny „Zagończyka”, które – z jakichś względów, nie zostało wysłane. Zawiera ono informację, że ten działacz AK został pochowany na dawnym cmentarzu bezwyznaniowym, który dziś jest częścią Cmentarza Garnizonowego” – powiedział Kowalski.

Dodał, że w piśmie wskazano nawet numer tabliczki, którą umieszczono przy grobie, jednak ani tabliczka, ani – mogące pomóc zlokalizować grób, plany cmentarza z tamtego czasu, nie zachowały się. Badania będą więc prowadzone na sporym obszarze z nadzieją, że jakieś szczegóły pozwolą zlokalizować grób „Zagończyka”, w którego najbliższym sąsiedztwie – zdaniem prof. Szwagrzyka, znajdować się musi także grób „Inki”. Niewykluczone, że w pobliżu znajdą się też miejsca pochówku innych działaczy zabitych w tamtym czasie. Jak wyjaśnił pełnomocnik, w zależności od wyników badań przeprowadzonych za pomocą georadaru, podjęte zostaną dalsze decyzje dotyczące poszukiwań. Jeśli jednak wyniki okażą się obiecujące, to do ewentualnych prac ziemnych dojdzie najwcześniej na wiosnę przyszłego roku.

Danuta Siedzikówna ps. Inka urodziła się 3 września 1928 r. w Guszczewinie na skraju Puszczy Białowieskiej. W 1943 r. 15-letnia Danuta złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne. W czerwcu 1945 r. została aresztowana przez grupę NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Z konwoju uwolnił ją patrol wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja „Konusa”, podkomendnego mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i „Inka” znów działała jako sanitariuszka i łączniczka uczestnicząc w akcjach przeciwko NKWD i UB.

W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. 20 lipca 1946 r. została aresztowana przez funkcjonariuszy UB i osadzona w więzieniu w Gdańsku. Po ciężkim śledztwie 3 sierpnia 1946 r. skazana została na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej. Wraz z nią śmierć poniósł 42-letni ppor. Feliks Selmanowicz ps. „Zagończyk”, również skazany na karę śmierci. Feliks Selmanowicz „Zagończyk” urodził się 6 czerwca 1904 r. w Wilnie. Jako ochotnik uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r.

Od stycznia 1944 był żołnierzem 3. Wileńskiej Brygady AK Gracjana Fróga „Szczerbca”, z której przeniesiony został do 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. „Łupaszki”, gdzie pełnił funkcję zastępcy dowódcy plutonu. Został aresztowany w lipcu 1946 roku. Miejsce pochówku „Inki” i „Zagończyka” zostało utajnione. Obydwoje mają symboliczne – sąsiadujące z sobą, groby na Cmentarzu Garnizonowym przy ul. Giełguda w Gdańsku, domniemanym miejscu pochówku, nieopodal więzienia, w którym zginęli. W 1991 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku uznał, iż działalność „Inki” i jej współtowarzyszy z 5. Brygady Wileńskiej AK zmierzała do odzyskania niepodległego bytu państwa polskiego.

PAP

drukuj