fot. PAP/Tomasz Gzell

Inwigilacja dziennikarzy

Wyniki audytu zleconego przez Komendę Główną Policji wykazały, że wobec dziennikarzy, którzy ujawnili aferę taśmową, prowadzone były nielegalne działania operacyjne policji.

Pod koniec ubiegłego roku Komendant Główny Policji wyznaczył grupę, która miała sprawdzić czy funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych, Biura Służby Kryminalnej i Centralnego Biura Śledczego Policji podsłuchiwali dziennikarzy piszących o aferze taśmowej. Dzisiaj opublikowano wyniki audytu, jaki przeprowadzono w związku z tymi informacjami.

Stwierdzono na 100 proc., że były dwie grupy. Pierwsza, która od czerwca 2014 r. działała w ramach Centralnego Biura Śledczego Policji. W lipcu 2014 r. powstała kolejna grupa, która składała się tylko i wyłącznie z funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych – informuje insp. Zbigniew Maj Komendant Główny Policji.

Wiemy, że kompetencje i możliwości drugiej grupy były szeroko zakrojone. Przyczyny jej powołania nie są znane.

– Stwierdzono szereg uchybień, jeżeli chodzi o dokumentowanie pracy operacyjnej. Stwierdzono również szereg uchybień, jeżeli chodzi o rejestr kontroli korespondencji, mówiąc kolokwialnie podsłuchów – dodaje insp. Zbigniew Maj.

Wyniki audytu ujawniają mechanizmy działania poprzedniego rządu. To hipokryzja – komentuje Marek Jakubiak z klubu Kukiz’15

–  Mamy do czynienia z sytuacją, która jest wynikiem podsłuchów u „Sowy”. I teraz jak się zachował rząd w owym czasie – nie pochylił się nad problemem tego, co usłyszeli od swoich prominentnych polityków, tylko zaczęli ścigać tych, którzy to ujawnili – dodaje poseł.

Te doniesienia są o tyle zaskakujące, że obecnie w trakcie sejmowych prac nad ustawą o policji, Platforma Obywatelska zarzuca rządowi chęć inwigilacji obywateli zwłaszcza w internecie – wskazuje poseł PiS-u Jacek Sasin.

– Ci, którzy najwięcej mówią o zagrożeniu demokracji w Polsce […] czy zagrożeniach płynących z uprawnień policji i służb specjalnych, ci sami politycy odpowiadają za skandaliczne, pozaprawne decyzje podejmowane w poprzedniej kadencji Sejmu – zaznacza Jacek Sasin.

Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza powołanie komisji śledczej w sprawie podsłuchiwania dziennikarzy. Posłowie Platformy Obywatelskiej unikają komentowania nielegalnych działań policji za rządów PO.

– Nie miałem wglądu w materiału z audytu policyjnego. Jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości, które wskazują, że mogło dojść do jakichkolwiek nieprawidłowości w postępowaniach, to powinien się tym zająć prokurator albo sąd – mówi Marek Wójcik z PO.

Poza podsłuchiwaniem dziennikarzy znamy również dane dotyczące pozyskiwania danych od operatorów telefonicznych z czasów ośmiu lat rządów PO–PSL.

Dr Roman Marzec, były funkcjonariusz CBA przypomina, że ta liczba systematycznie rosła. Podkreśla, że podawane są szacunkowe wartości, że tego typu metod pracy operacyjnej – tych podsłuchów – było około 1 mln 800 tys.

Tymczasem projekt zmian w ustawie o policji przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość to odpowiedź na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem mec. Bartosza Lewandowskiego z Ordo Iuris projekt rzeczywiście porządkuje pewne kwestie.

– Polepsza sytuacje obywateli o tyle, że wskazuje na wyraźny termin, w którym ta kontrola może być wykonywana to jest maksymalnie 18 miesięcy – zaznacza mec. Bartosz Lewandowski.

Dziś w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu ustawy o policji.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj