Indie: co trzecie dziecko zabijane w łonie matki

Jedna na trzy ciąże w Indiach kończy się zabiciem dziecka poprzez tzw. aborcję. Raport w tej sprawie publikuje brytyjskie naukowe czasopismo medyczne „The Lancet”.

Indie to kraj, gdzie dzieci nienarodzone nie mogą liczyć na ochronę – mówi prezes Fundacji Jeden z Nas Jakub Bałtroszewicz.

– Problem Indii polega na tym, że jest to kraj buddyski, hinduistyczny, muzułmański. Obecność chrześcijaństwa jest tam stosunkowo niewielka. Co więcej chrześcijanie sią prześladowani. W buddyzmie i hinduizmie nie ma zbyt dużych zachęt do tego, by bronić życia nienarodzonych, a w tak przeludnionym i dużym kraju, jakim są Indie, władze wręcz wspierają tego typu działania – mówi Jakub Bałtroszewicz.

Fundacja Jeden z Nas przytacza drastyczne dane, o których pisze prestiżowe czasopism medyczne „The Lancet”, jeden z najdłużej wydawanych tego typu periodyków na świecie.

– Opublikowane niedawno badania mówią, że w ubiegłym roku w Indiach dokonano ponad 15 mln aborcji (…). Jedna na trzy ciąże kończyła się aborcją – wskazuje Jakub Bałtroszewicz.

Najczęstszą formą pozbawienia życia dzieci na etapie rozwoju prenatalnego są w Indiach pigułki poronne – to aż 81 proc. wszystkich tzw. aborcji. Uśmiercono tak prawie 13 mln dzieci poczętych – 73 proc. poza jakąkolwiek kontrolą służby zdrowia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj