fot. wikipedia.org

Indie: policja strzelała do demonstrantów, co najmniej 9 zabitych

Co najmniej dziewięć osób zginęło we wtorek na południu Indii, kiedy policja otworzyła ogień do demonstrantów, domagających się całkowitego zamknięcia huty miedzi – podał Reuters, powołując się na wysokiego rangą funkcjonariusza policji.

W portowym mieście Thootukudi (Tutikorim) w stanie Tamilnadu demonstranci podpalali pojazdy i rzucali kamieniami w policjantów, żądając, by koncern Vedanta Resources zamknął tam jedną z największych w Indiach hutę miedzi, powodującą skażenie środowiska naturalnego.

Demonstracje przeciwko hucie trwają tam od ponad trzech miesięcy. We wtorek doszło do eskalacji. Jak informuje Reuters, tłum demonstrantów z czarnymi flagami zaatakował siedzibę lokalnych władz i apartamentowiec, w którym mieszkają pracownicy Vedanta Resources. Informacje te przekazali pracownicy koncernu, zastrzegając sobie anonimowość w obawie o własne bezpieczeństwo.

Lokalna telewizja pokazała policjantów usiłujących rozpędzić tłum za pomocą armatek wodnych i gazu łzawiącego.

Huta, mogąca produkować 400 tys. ton miedzi rocznie i planująca podobno podwojenie mocy produkcyjnych, jest zamknięta od ponad 50 dni i ma pozostać zamknięta co najmniej do 6 czerwca, ponieważ lokalne władze zarzuciły jej nieprzestrzeganie zasad dotyczących ochrony środowiska.

Aktywiści i niektórzy politycy domagają się od rządu całkowitego zamknięcia huty. Przedstawiciele koncernu nie wypowiedzieli się na razie na temat wtorkowych zajść.

PAP/RIRM

drukuj