fot. flickr.com

II dzień Świąt Bożego Narodzenia w Katalonii i Madrycie

W Hiszpanii 26 grudnia jest już dniem pracy. Wyjątkiem jest Katalonia, która uroczyście świętuje wspomnienie św. Szczepana. Tradycja sięga czasów Karola Wielkiego. Tymczasem do Madrytu przyjeżdżają pierwsze grupy młodzieży, aby wziąć udział w spotkaniu organizowanym przez Taizé.

W IX w. tzw. Stara Katalonia należała do imperium, które założył Karol Wielki i zależała od biskupstwa w Narbonie. Pozostała chrześcijańska część Półwyspu Iberyjskiego znajdowała się pod panowaniem Godów. Punktem odniesienia było biskupstwo w Toledo. Ten fakt sprawił, że istniały różnice w pojmowaniu rodziny. Dla karolingów rodzina była niczym klan. Podczas ważnych świąt należało udać się do domu przywódcy klanu, co w tamtych czasach wiązało się z wieloma niebezpieczeństwami i przeszkodami.

„Ludzie potrzebowali czasu, aby wrócić do domu, więc dzień św. Szczepana był dniem wolnym od pracy. Mówi o tym przysłowie: >>Na Boże Narodzenie każda owca w zagrodzie, na świętego Szczepana każdy w swoim domu>>” – wyjaśnia Amadeu Carbó.

Drugi dzień świąt Katalończycy poświęcają na odwiedzenie bliskich i przyjaciół.

Tymczasem w Madrycie trwają ostatnie przygotowania do Europejskiego Spotkania Młodzieży. Nad całością czuwa ponad 50 wolontariuszy, w tym także z Polski. Wzięli udział w Pasterce polskiej bądź hiszpańskiej. Ta ostatnia zaskoczyła ich swoim charakterem oraz wiekiem uczestników. Z niecierpliwością czekają na polskie grupy. W spotkaniu w Madrycie weźmie udział ok. 3,5 tysiąca Polaków i będzie to jedna z najliczniejszych grup narodowościowych.

o. Marek Raczkiewicz CSsR/RIRM

drukuj