fot. flickr.com

I Kongres Organizacji Proobronnych i Klas Mundurowych

Włączenie organizacji paramilitarnych w system szkolenia rezerw dla wojska i reagowania kryzysowego oraz wykorzystania ich w obronie terytorialnej będą tematem rozpoczynającego się dziś I Kongresu Organizacji Proobronnych i Klas Mundurowych.

W trakcie spotkania, organizowanego przez MON, mogą też zapaść decyzje dotyczące zawiązania federacji siedmiu stowarzyszeń, które już współpracują z resortem.

Poseł Michał Jach z sejmowej Komisji Obrony Narodowej, mówi, że pomysł włączenia organizacji proobronnych w system bezpieczeństwa państwa jest dobry, a jego realizacja konieczna. Dużą rolę odgrywać będą zasady ich funkcjonowania.

– W sytuacji, kiedy obrona terytorialna Polski praktycznie nie funkcjonuje, nie szkoli się rezerw, odkąd zlikwidowano pobór do wojska, to jest to konieczność. Dobrze, że ministerstwo w to wchodzi. Co z tego wyniknie? Nie wiadomo. Chciałbym być optymistą, ale patrząc na działania Ministerstwa Obrony Narodowej, jestem raczej sceptyczny co do powodzenia całej tej inicjatywy. Niewątpliwie federacja powstanie, ponieważ jest powszechna zgoda organizacji proobronnych. Tylko w bieżącym roku ministerstwo – jak dotychczas – nie przeznaczyło żadnych funduszy na tworzenie organizacji, która miałaby to sformalizować – powiedział poseł Michał Jach.

W kongresie wezmą udział przedstawiciele ok. 280 szkół, w których działają klasy mundurowe i delegaci 120 stowarzyszeń, w tym związków strzeleckich, nawiązujących do tradycji piłsudczykowskiego „Strzelca”.

Pełnomocnikiem MON do spraw społecznych inicjatyw proobronnych jest gen. dyw. rez. Bogusław Pacek. Według niego, współpraca może polegać na przygotowywaniu do służby wojskowej i szkoleniu rezerwistów, promocji postaw proobronnych w społecznościach lokalnych i popularyzacji historii wojskowości.

RIRM

drukuj