fot. flickr.com

Hiszpańska policja: Maroko utrudnia nam deportację swoich obywateli

Zdaniem hiszpańskiej policji władze Maroka utrudniają deportację swoich obywateli z Hiszpanii za nielegalne przekroczenie granicy; Rabat miał zmniejszyć limit przyjęcia deportowanych Marokańczyków z 50 do 20 osób dziennie – podają w czwartek hiszpańskie media.

Z danych policyjnego źródła, na które powołuje się dziennik „ABC”, wynika, że Rabat znacząco zredukował w listopadzie na swoich dwóch granicach z Hiszpanią, w Ceucie i Melilli, liczbę odbieranych Marokańczyków deportowanych przez Madryt.

„Na każdej z tych granic od wielu miesięcy odbieranych było przez Maroko po 25 obywateli tego kraju dziennie. Teraz liczba ta spadła do 10 na każdej z dwóch granic” – poinformował „ABC”.

MSW w Madrycie, które może deportować nielegalnych migrantów na podstawie umowy z Rabatem z 1992 roku, przyznaje, że sukcesywnie rośnie liczba docierających do Hiszpanii z Afryki nielegalnych przybyszów, w tym Marokańczyków. Na podstawie tego porozumienia każdy obywatel Maroka złapany na terytorium Hiszpanii może być deportowany w ciągu 72 godzin od nielegalnego przekroczenia granicy.

MSW szacuje, że w tym roku do Hiszpanii mogło dostać się nielegalnie ponad 7 tysięcy Marokańczyków.

Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) od 1 stycznia do 15 października br. do Hiszpanii dotarło z Afryki drogą morską lub lądową około 40 tys. nielegalnych migrantów. Marokańskie władze twierdzą, że w 2018 r. w skutek podjętych przez nie interwencji udaremniono próbę przedostania się na terytorium UE około 68 tys. osób.

W październiku dziennik „El Pais” ujawnił, że hiszpański rząd ma kłopoty ze znalezieniem miejsc noclegowych dla ponad 11,1 tys. niepełnoletnich migrantów przebywających samotnie na terytorium Hiszpanii. Wśród nich dominują Marokańczycy.

Madrycka gazeta ustaliła, że 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii zaoferowało niepełnoletnim migrantom zaledwie 150 miejsc do spania. Władze ministerstwa zdrowia potwierdziły, że negocjacje w tej sprawie z władzami regionów nie są łatwe, a młodzieżowe schroniska są w wielu miejscach kraju zatłoczone.

Tymczasem w czwartek „ABC” ujawnił, że brak miejsc noclegowych dla nieletnich migrantów wynika z faktu bardzo skromnych środków, jakie rząd Pedro Sancheza skierował dotychczas na ten cel do wspólnot autonomicznych.

„Na przykład w Madrycie gabinet Sancheza dał władzom wspólnoty autonomicznej niewiele ponad 1 583 euro na utrzymanie 1 161 nielegalnych migrantów dzieci, które samodzielnie dotarły do Hiszpanii. Oznacza to, że na każdego z nich przypada zaledwie 1,3 euro rządowej pomocy” – wyliczyła gazeta.

PAP/RIRM

drukuj