fot. flickr.com

Hiszpanie nie chcą liberalizacji ustawy aborcyjnej

Premier Mariano Rajoy wycofał projekt ustawy o aborcji przygotowany przez ministra sprawiedliwości, który przewidywał zaostrzenie przepisów dotyczących zabijania nienarodzonych dzieci. Powodem jest brak poparcia dla ustawy.

Hiszpański premier zapowiedział jednocześnie, że obecna ustawa zostanie poprawiona: 16-latki będą potrzebowały zgody rodziców na tzw. aborcję. Ponadto zajmie się opracowaniem planu ochrony rodziny, który ma być gotowy pod koniec roku.

Wycofania polemicznej proaborcyjnej ustawy, przyjętej przez socjalistów domagali się uczestnicy manifestacji w obronie życia. Ostatnia taka odbyła się w niedzielę, w 65 miastach Hiszpanii.

– W niedzielę na ulice hiszpańskich miast wyszły tysiące osób (w tym całe rodziny) domagając się większej ochrony prawnej dla poczętego życia oraz kobiety w ciąży. Organizatorzy 5. manifestacji w obronie życia wysłali rządowi jasny sygnał: miliony Hiszpanów nie będą na niego głosowały jeśli nie usunie obecnej ustawy o aborcji. Podczas dwuletnich rządów premiera Rajoya dokonano już blisko 300 tys. aborcji. Jeśli rząd nie wypełni wyborczej obietnicy i nie usunie ustawy socjalistów to będzie to zdrada elektoratu – uważa rzecznik Platformy Prawo do Życia. Minister sprawiedliwości Alberto Ruiz Gallardón już kilka razy zapowiadał niezwłoczne przyjęcie nowej ustawy o aborcji, która gwarantowałaby prawo do życia  na przykład dzieciom z zespołem Downa. Jednak opory wewnątrz Prawicowej Partii Ludowej i zbliżające się wybory samorządowe wydają się stać na przeszkodzie nie tylko uchwalenia ustawy, ale w ogóle wzięcia jej pod uwagę podczas obecnej kadencji rządu – powiedział o. Marek Raczkiewicz CSsR.  

Po dzisiejszej decyzji premiera Rajoya minister sprawiedliwości Alberto Ruiz Gallardón podał się do dymisji, która została przyjęta. Ponadto Gallardón zapowiedział, że po 30 latach wycofuje się zupełnie z polityki.

o. Marek Raczkiewicz CSsR, Madryt

drukuj