fot. PAP/EPA

Hiszpania: socjaliści poprą ewentualne działania rządu ws. Katalonii

Lider hiszpańskich socjalistów Pedro Sanchez ogłosił w poniedziałek, że jego partia poprze ewentualne działania rządu premiera Mariano Rajoya, jeśli Katalonia jednostronnie ogłosi we wtorek niepodległość.

„Poprzemy odpowiedź państw prawa na jakąkolwiek próbę złamania harmonii społecznej” – powiedział Pedro Sanchez na konferencji prasowej w Barcelonie.

Reakcja władz centralnych może polegać na zawieszeniu autonomii leżącego na północnym wschodzie regionu.

Sanchez kieruje Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą (PSOE), która jest głównym ugrupowaniem opozycyjnym w parlamencie w Madrycie.

Polityk nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy jego ugrupowanie poparłoby użycie art. 155 hiszpańskiej konstytucji, przewidującego zawieszenie autonomii.

„Wszystko w swoim czasie. Rozumiem, jak pilne jest to pytanie, ale do ostatniego momentu będziemy prosić o dialog” – dodał.

Pedro Sanchez wyraził przekonanie, że reakcja rządu w Madrycie na ewentualną secesję będzie zgodna z konstytucją.

„Mam nadzieję, że będzie to decyzja mądra i szczera” – zaznaczył.

Zaapelował też do szefa katalońskiego rządu Carlesa Puigdemonta, aby zrezygnował z proklamowania niepodległości.

„Mam nadzieję, że jeśli na nas spojrzy, to nas wysłucha, że skończy z tym wszystkim, że nie ogłosi jednostronnie niepodległości” – podkreślił Pedro Sanchez.

1 października regionalny rząd Carlesa Puigdemonta zorganizował referendum w sprawie niepodległości Katalonii. Odbyło się ono mimo zawieszenia przez Trybunał Konstytucyjny Hiszpanii ustawy o plebiscycie. W referendum wzięło udział ok. 43 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Katalonii i ponad 90 proc. uczestników opowiedziało się za odłączeniem się regionu od reszty kraju.

W piątek parlament Katalonii poinformował, że we wtorek Carles Puigdemont wystąpi przed jego deputowanymi, aby omówić obecną sytuację polityczną. Niektórzy komentatorzy spodziewają się, że katalońscy deputowani popierający secesję mogą wówczas proklamować niepodległość regionu.

PAP/RIRM

drukuj