fot. flickr.com

Hiszpania: Służby spodziewają się powrotu z Syrii ponad 170 dżihadystów

Służby bezpieczeństwa Hiszpanii spodziewają się powrotu ponad 170 dżihadystów, którzy w ostatnich latach walczyli po stronie samozwańczego Państwa Islamskiego (IS) w Syrii. Część dżihadystów już powróciła do Hiszpanii.

Z opublikowanego w środę rocznego raportu hiszpańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego (DSN) wynika, że około 50 tys. zagranicznych bojowników IS może w najbliższym czasie powrócić do krajów swego pochodzenia. 6000 z nich pochodzi z Europy.

W grupie potwierdzonych przez służby 37 dżihadystów, którzy powrócili już do Hiszpanii z Syrii, są m.in. cztery osoby nieletnie oraz 23 kobiety.

W lutym dziennik “ABC” ustalił na podstawie danych służb w Madrycie, że po stronie IS w Syrii walczyło ponad 240 obywateli Hiszpanii.

W maju Kongres Deputowanych Hiszpanii zatwierdził zmiany w kodeksie cywilnym służące walce z terroryzmem. Nowe przepisy wprowadzają kary więzienia za zagraniczne wyjazdy w celach propagowania dżihadyzmu. Osoby te są teraz traktowane jako terroryści.

W efekcie nowelizacji wzrosły też minimalna i maksymalna kara więzienia za przynależność do organizacji terrorystycznej, odpowiednio z 5 do 6 lat oraz z 10 do 12 lat. Zwiększyła się również z 14 do 15 lat maksymalna kara za kierowanie taką grupą.

Z najnowszego sprawozdania DSN wynika, że w dalszym ciągu dżihadyści są aktywni na terytorium Hiszpanii, werbując zwolenników radykalnego islamu oraz rozpowszechniając terrorystyczną propagandę. Szacuje się, że w 2017 r. w 53 policyjnych operacjach ujęto 76 osób podejrzewanych o terroryzm.

Wiosną źródła policyjne informowały o kilku przypadkach zatrzymań osób, które walczyły po stronie Państwa Islamskiego w Syrii. W kwietniu ujawniono schemat rekrutowania obywatelek Hiszpanii do IS. Kluczową osobą był w nim zatrzymany na terytorium Turcji Marokańczyk. Obiecywał on kobietom możliwość “urzeczywistniania dżihadu” na Bliskim Wschodzie.

Z kolei w maju zatrzymano w różnych miastach Hiszpanii ośmiu członków organizacji dżihadystycznych, którzy wysyłali bojowników do Syrii, sponsorowali ich podróż bądź planowali zamachy terrorystyczne.

PAP/RIRM

drukuj