fot. wikipedia

Hasło wyborcze M. Horały w wyborach samorządowych: „Gdynia to mieszkańcy”

„Gdynia to mieszkańcy” – tak brzmi hasło wyborcze Marcina Horały – kandydata PiS na prezydenta tego miasta w nadchodzących wyborach samorządowych. „To mieszkańcy Gdyni powinni czuć się nie tylko gospodarzami, ale wręcz uprzywilejowanymi w swoim mieście” – uważa poseł.

Marcin Horała, który obecnie jest posłem PiS, ogłosił swój wyborczy slogan na konferencji prasowej zorganizowanej w poniedziałek w gdyńskim Parku Zjednoczonej Europy.

„To mieszkańcy Gdyni powinni być na pierwszym miejscu. To mieszkańcy Gdyni powinni czuć się nie tylko gospodarzami, ale wręcz uprzywilejowanymi w swoim mieście. Do tej pory nie zawsze tak się dzieje” – powiedział Marcin Horała dodając, że „często jest tak, że (…) różne inne interesy są pierwsze: interesy dewelopera na przykład, który chce zabudować jakieś teren, z którego mieszkańcy do tej pory mogli wykorzystać jako z terenu zielonego”.

Zdaniem Horały zdarza się też, że przed interesami mieszkańców stawiane są „interesy sieci wielkopowierzchniowych i międzynarodowych koncernów handlowych, które są stawiane na pierwszym miejscu przed gdyńskimi kupcami, przed gdyńskimi drobnymi przedsiębiorcami”. Wyliczył, że ponad interesami mieszkańców stawiane są też „interesy rządzącej Gdynią oligarchii – tych, którzy pełnią czołowe funkcję w Urzędzie Miasta, w spółkach komunalnych”.

Marcin Horała podkreślił, że – jeżeli z woli wyborców zostanie on prezydentem i PiS uzyska większość w Radzie Miasta, to „zawsze w polityce miasta mieszkańcy Gdyni będą na pierwszym miejscu”, nawet, gdyby miało to stać w konflikcie z „budowaniem legendy czy dobrego wizerunku samego prezydenta miasta”.

Jak zaznaczył Horała, w najbliższym czasie dla Gdyni „szczególnie istotne są inwestycje kolejowe, drogowe, inwestycje portowe”.

„W najbliższych latach mogą one osiągnąć 8 nawet 10 miliardów złotych pod warunkiem, że w Gdyni będzie gospodarz, który będzie chciał bardzo dobrze współpracować z rządem, który będzie miał tam bardzo dobre kontakty, wtedy będzie można tę szansę stojącą przed Gdynią w całości wykorzystać” – powiedział też mediom Marcin Horała.

Dodał, że inwestycje pociągną za sobą „dodatkowe miejsca pracy, i to takie bardziej liczone w tysiącach, dodatkowe wpływy milionowe do budżetu miasta”.

„Ta szansa jest, tylko trzeba ją w pełni schwycić, wykorzystać po to, żeby służyła mieszkańcom, bo potrzeby mieszkańców powinny być zawsze na pierwszą miejscu” – powiedział poseł.

PAP/RIRM

drukuj