fot. TV Trwam News

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Nie stawię się przed komisją ds. reprywatyzacji

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawi się przed komisją weryfikacyjną do spraw reprywatyzacji. Uważa, że została powołana niezgodnie z konstytucją. „Tych, którzy nie odpowiedzą na wezwanie, mamy prawo dyscyplinować” – odpowiada szef komisji weryfikacyjnej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Komisja weryfikacyjna zbada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji. Będzie mogła utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną lub ją uchylić i zarządzić odebranie bezprawnie pozyskanej nieruchomości.

Adwokat Sławomir Koroluk przekonuje, że procedura oszustwa była prosta – zamiast docierać do rzeczywistych właścicieli lub spadkobierców tworzono prawne pozory.

– Dla przykładu, była w księdze wieczystej wpisana osoba, jakiś Jan Kowalski, i nagle pojawia się pełnomocnik, który twierdzi, że jest pełnomocnikiem Jana Kowalskiego, a powiedzmy, że Jan Kowalski był wpisany jako właściciel w roku 1930, a więc jest mało prawdopodobne, żeby w roku 2010 ta osoba jeszcze żyła i udzieliła komuś pełnomocnictwa – wskazuje Sławomir Koroluk.

W tej sprawie prowadzonych jest prawie 50 postępowań w różnych  prokuraturach. Efektem są aresztowania oraz kolejne zarzuty dla osób publicznych. W czwartek Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w Warszawie osiem osób, głównie adwokatów i rzeczoznawców, oskarżonych o szkody wyrządzone Skarbowi Państwa i spadkobiercom na kwotę ponad 46 mln zł. W sobotę zaś wrocławski sąd zadecydował o aresztowaniu kolejnych pięciu osób – mówi rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu Marek Poteralski.

– W stosunku do czterech osób jest tymczasowe aresztowanie i wyłącznie tymczasowe aresztowanie. Co do piątej osoby jest tymczasowe aresztowanie, ale z zastrzeżeniem, że jeśli ta osoba zapłaci poręczenie w kwocie 60 tys. zł, będzie zwolniona z aresztu – informuje rzecznik sądu.  

O skali nieprawidłowości przy reprywatyzacjach mówi rzecznik prasowy prezydenta RP Krzysztof Łapiński.

– To jest gigantyczna afera, na której uwłaszczyła się czy okradła państwo polskie, okradła polskich obywateli grupa niemalże mafijna. To są setki milionów, jak nie miliardów złotych, które te grupy zarobiły i tysiące krzywd poszczególnych osób – podkreśla Krzysztof Łapiński.

Tymczasem prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz już zapowiedziała, że nie stawi się na wezwanie komisji.

– Komisja weryfikacyjna ma charakter niezgodny z konstytucją. Na wezwanie organów legalnych, zgodnych z konstytucją, np. prokuratury, sądu czy CBA, zawsze się stawię. Niestety, po rozmontowaniu Trybunału Konstytucyjnego przez PiS (…) nie mam gdzie tego sprawdzić, w związku z tym się nie stawię – mówiła prezydent Warszawy.

Zastępca koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik uważa te słowa za oburzające.

– To jest niegodne, żeby piąta osoba w państwie, bo prezydent stolicy to jest w zasadzie piąta osoba w państwie, próbowała bojkotować przepisy prawa – zaznacza Maciej Wąsik.

Konflikt z komisją weryfikacyjną prezydent Warszawy na chwilę obecną wygląda na polityczny, ale wymiarze ogólnopolskim – mówi Tomasz Matras z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nic nie traci, bo nie będzie ubiegała się o kolejną kadencję w Warszawie jako prezydent. W związku z tym nie musi teraz wychodzić naprzeciw oczekiwaniom społecznym i przed tego typu komisję się stawić – wskazuje Tomasz Matras.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki podkreśla, że możliwe będzie nakładania kar za niestawiennictwo.

– Grożą takim osobom kary finansowe, ale również – to już prokuratura rozpatrzy – złamanie artykułu 231 Kodeksu karnego, czyli nie wywiązywanie się ze swoich obowiązków i takie osoby mogą spotkać  zarzuty karne – zaznacza Patryk Jaki.

W skład komisji weryfikacyjnej powołanych zostanie czterech przedstawicieli z Prawa i Sprawiedliwości oraz po jednym z pozostałych klubów sejmowych: Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, PSL-u i Kukiz’15.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj