fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawia się na rozprawie dot. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie

Była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawia się na rozprawie dotyczącej pośrednio dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Wprawdzie przysyła usprawiedliwienie do sądu, ale Jan Śpiewak, który jest stroną w tym postępowaniu uważa, że to unik byłej prezydent.

Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz znana jest miedzy innymi z tego, że konsekwentnie nie stawia się na wezwania komisji weryfikacyjnej.

– To, z czym spotykamy się dzisiaj, jest po prostu skandaliczne. Hanna Gronkiewicz-Waltz przez pół roku twierdziła, że nie może się stawić przed komisją, bo nie jest stroną postępowania, kiedy komisja wzywa ją jako świadka, twierdzi, że nie może być świadkiem, bo jest stroną. To absurd, jakiego dawno nie widzieliśmy – tak niestawienie się Hanny Gronkiewicz-Waltz w marcu ubiegłego roku tłumaczył wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta.

Za niepojawiania się przed komisja była prezydent była kilkukrotnie karana grzywną. Ale niewiele sobie z tego robiła. Podważała wiarygodność komisji weryfikacyjnej, deklarowała natomiast, że stawi się na wezwanie prokuratury i sądów.

Tymczasem wczoraj, kiedy była wezwana przez sąd, także się nie pojawiła. Przysłała usprawiedliwienie.

– Uprzejmie informuję, że nie będą mogła się stawić w tym terminie. W tym dniu o godzinie 10.00 odbędzie się Rada Instytutu Nauk Prawno Administracyjnych, których jestem członkiem. Moja obecność jest wymagana – napisała w usprawiedliwieniu Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Hanna Gronkiewicz Waltz miała zeznawać jako świadek w sprawie wytoczonej Janowi Śpiewakowi przez byłego wiceprezydenta stolicy Jacka Wojciechowicza. Jan Śpiewak napisał na Facebooku, że wiceprezydent stracił pracę z powodu udziału w aferze reprywatyzacyjnej. Jacek Wojciechowicz został odwołany po ujawnieniu reprywatyzacji działki przy Chmielnej 70.

– Nigdy, przez jeden dzień w 10-letniej pracy w urzędzie, nie zajmowałem się sprawami związanymi z reprywatyzacją – wskazał były wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz.

Jacek Wojciechowicz nie chciał komentować nieobecności w sądzie swojej byłej przełożonej. Jan Śpiewak podkreśla, że nieobecność na rozprawie byłej prezydent nie jest przypadkiem.

– Chodziło o to żebyście państwo nie mieli nagrań jak Hanna Gronkiewicz-Waltz wyspowiada się z afery prywatyzacyjnej. Nie jest żadna tajemnicą, że wystarczy zadać trzy trudne pytania Hannie Gronkiewicz-Waltz i się pani była prezydent sypie – zaznaczył Jan Śpiewak.

Rozprawę i przesłuchanie byłej prezydent sąd przełożył na 24 października.

TV Trwam News/RIRM

drukuj