fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Hanna Gronkiewicz-Waltz grozi rozwiązaniem Marszu Niepodległości, jeśli uzna to za stosowne

Już w najbliższą niedzielę 11 listopada w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości ulicami Warszawy przejdzie największy marsz w kraju – Marsz Niepodległości. Ustępująca prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz już teraz grozi, że jeżeli uzna za stosowne, to rozwiąże marsz.

Tegoroczny warszawski Marsz Niepodległości ma być największą narodową manifestacją. Jego uczestnicy chcą w ten sposób uczcić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

– Marsz jest tego dnia największą manifestacją, największą uroczystością, która odbywa się na stulecie odzyskania niepodległości, ale też odbywa się co roku. Gromadzi mnóstwo ludzi ze wszystkich, można powiedzieć, warstw społecznych – od młodzieży po starszych. Są patrioci, są narodowcy, są organizacje katolickie, będzie też w tym roku licznie reprezentowana „Solidarność” – mówi poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.

Całe wydarzenie na finiszu swojej kadencji ma obserwować prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ustępująca prezydent stolicy w rozmowie z Tomaszem Lisem dla Onetu zapowiedziała, że nawet najmniejsze wykroczenie popełnione przez uczestników Marszu Niepodległości, może skutkować jego rozwiązaniem. Takim powodem może być między innymi użycie rac.

– Chcę uprzedzić lojalnie, że jeżeli tylko będzie jakiś element nienawiści … – mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

– Co to jest element nienawiści? – zapytał redaktor.

– Oczywiście to będziemy oceniać, prawda – odpowiedziała.

– Jakby były takie hasła jak w zeszłym roku? – dopytywał Tomasz Lis.

– To by był element nienawiści, bo tam było hasło „Polska dla białych”, coś takiego. Będziemy wszystko analizować, będziemy wszystko fotografować. Jeżeli tylko będzie jakaś raca – nie powiem jedna, bo to się zdarza nawet na meczu (nie powinno, ale się zdarza) – ale jeśli będą race w takim zakresie jak w zeszłym roku, to bez wahania rozwiążę manifestację – oświadczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie pani prezydent komentuje poseł Robert Winnicki.

– Powinna bardziej ważyć słowa, ale też i bardziej przemyślanie swoje działania podejmować tego dnia po to, aby zabezpieczyć wszystkie kwestie prawne i kwestie bezpieczeństwa tego dnia, a nie żeby dolewać oliwy do ognia. (…) Pani prezydent tak naprawdę obawia się takiej ogromnej manifestacji polskości pod hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”, bo tym właśnie jest Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowe. Myślę, że to bardzo wielu decydentom w Europie i w Polsce spędza sen z powiek, że tak potężna dawka pozytywnego myślenia o patriotyzmie, o narodzie, o tożsamości narodowej opartej o chrześcijaństwo, o katolicyzm, jest im po prostu zawadą w oku – wskazuje Robert Winnicki.

Marsz Niepodległości wyruszy 11 listopada o godz. 14.00 z Ronda Romana Dmowskiego. Uczestnicy marszu przejdą Alejami Jerozolimskimi, Mostem Poniatowskiego, Wybrzeżem Szczecińskim, ulicą Siwca, by na koniec dotrzeć na Błonia Stadionu Narodowego.


TV Trwam News/RIRM

drukuj