fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

H. Gronkiewicz-Waltz ponownie nie stawi się przed komisją weryfikacyjną

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powtarza, że nie stawi się przed komisją weryfikacyjną, która bada sprawy związane z tzw. dziką reprywatyzacją w stolicy. Jednocześnie podkreśla, że nikt nie powinien płacić grzywien, które nałożyła na nią komisja; ani prezydent miasta, ani tym bardziej osoba fizyczna.

Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się w ten sposób do ostatnich medialnych doniesień ws. kosztów jakie ratusz ponosi na kancelarie prawne. Za każdą godzinę reprezentowania jej osoby zewnętrzne kancelarie prawnicze mają otrzymywać ponad tysiąc złotych.

Zdaniem prezydent Warszawy komisja weryfikacyjna jest specjalistycznym organem i wymaga specyficznej obsługi. Nieścisłością jest to, że wcześniej uznała ją za niekonstytucyjną, a dziś nazwała teatrem.

Poseł Paweł Lisiecki, członek komisji weryfikacyjnej wskazuje, że komisja działa na podstawie ustawy uchwalonej przez Sejm. Obecną sytuację uważa za kuriozalną.

– Z jednej strony pani Prezydent każe płacić warszawiakom kary z tytułu nieopłaconych mandatów czy opłat dodatkowych, z tytułu jazdy na gapę,  lub nie wniesienia opłaty parkingowej, (…) podczas gdy ona, kiedy jest zobowiązana do zapłacenia kar, mówi, że tego nie zapłaci albo przerzuca te opłaty na mieszkańców. To jest kuriozalna sytuacja – skomentował poseł Paweł Lisiecki.

Komisja weryfikacyjna cztery razy karała prezydent Warszawy grzywnami za niestawiennictwo na jej rozprawach. W sumie wynoszą one 12 tys. zł.

RIRM

drukuj