fot. PAP/EPA

Grecy głosują ws. zagranicznej pomocy dla kraju

W Grecji odbywa się dziś referendum w sprawie warunków porozumienia z międzynarodowymi kredytodawcami, by uratować kraj przed bankructwem. Z informacji medialnych wynika, że społeczeństwo Grecji jest mocno podzielone w kwestii zagranicznej pomocy dla kraju.

Zwolenników przystania na warunki zagranicznych wierzycieli jest w Grecji minimalnie więcej niż przeciwników. Różnice są znacznie mniejsze niż margines błędu.

Tymczasem premier Grecji Aleksis Ciprias wezwał  do głosowania przeciw przyjęciu pomocy finansowej na warunkach wierzycieli.

Dr Marian Szołucha, ekonomista, mówi, że trudno przewidzieć wynik referendum. Jednak w dłuższej perspektywie – mimo konsekwencji – lepszym rozwiązaniem byłoby wyjście ze strefy euro.

Grecy, jeśli naprawdę chcą uzdrowić swoją sytuację i dać w dłuższej perspektywie swojej gospodarce możliwość szybszego, dynamicznego rozwoju, powinni wyjść ze strefy euro. To oczywiście będzie się wiązało z bankructwem finansów publicznych, z niewypłacalnością, ze spadkiem ratingów do poziomu minimalnego tzw. śmieciowego. Po kilkunastu miesiącach Grecja wyszłaby na prostą dzięki dewaluowanej drachmie, eksportowi, tańszej niż obecnie turystyce oraz dzięki zredukowaniu długów. Oczywiście to zależałoby od tego, jakie porozumienie z wierzycielami zostałoby osiągnięte – wyjaśnia dr Marian Szołucha.

Aleksis Ciprias zapewniał też, że referendum nie jest głosowaniem nad pozostaniem Grecji w strefie euro. Wielokrotnie podkreślał, że jest zwolennikiem wspólnej waluty europejskiej. Zapowiadał kontynuowanie negocjacji z wierzycielami.

RIRM

drukuj