Gowin zdymisjonowany, Biernacki nowym ministrem sprawiedliwości

Premier Donald Tusk poinformował, że dymisjonuje Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Zapowiedział, że nominowany na tę funkcję zostanie Marek Biernacki.

„Poinformowałem pana ministra Jarosława Gowina o zdymisjonowaniu go ze stanowiska ministra sprawiedliwości” – powiedział Tusk na poniedziałkowej konferencji prasowej. „Będę wnosił o tę decyzję do prezydenta Rzeczypospolitej równocześnie z nominacją dla pana Marka Biernackiego, byłego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji” – powiedział premier. Tusk przed poniedziałkową konferencją spotkał się z Gowinem.

Donald Tusk zapewniał, że odwołanie Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości nie ma związku z jego poglądami. „I dlatego ta decyzja nie ma związku z jakimś sporem ideowym, natomiast (…) była to kolejna sytuacja, która pokazywała, że minister Gowin koncentruje swą uwagę bardziej na politycznych aspektach swojej aktywności” – ocenił premier.

Podkreślił, że podobny system wartości prezentuje Marek Biernacki, który ma zostać następcą Gowina w resorcie sprawiedliwości.

Dodał, że resort sprawiedliwości to nie jest miejsce do „tworzenia sytuacji politycznych kłopotliwych dla całego rządu, dla premiera”. Powiedział również, że uprzedzał Gowina po poprzednim zamieszaniu wokół jego osoby, iż „w jego rękach jest zdolność panowania nad własną ekspresją”.

To kolejny minister który odchodzi w krótkim okresie czasu; rząd ma kłopoty i szuka tematów zastępczych – w ten sposób  do dymisji ministra Gowina odniósł się Mariusz Błaszczak, szef Klubu Parlamentarnego PiS.

– Minister Gowin został zdymisjonowany za swoje poglądy. Ciekawe jak długo ministrem będzie Marek Biernacki. Być może krótko ze względu na to, że Donald Tusk jest premierem rządu lewicowego, żeby nie powiedzieć lewackiego. Jeżeli rzeczywiście pos. Marek Biernacki jest przywiązany do swoich poglądów to będzie miał kłopoty. Będzie musiał albo zmienić swoje poglądy ws. życia, albo odejść – powiedział Mariusz Błaszczak.

Z kolei Arkadiusz Mularczyk szef Klubu Parlamentarnego SP zwraca uwagę na fakt, że w czasie  pięciu lat mieliśmy każdego roku innego ministra sprawiedliwości.

– To jest decyzja która musi budzić wątpliwości, bo pokazuje że premier Donald Tusk bardzo instrumentalnie traktuje funkcję ministra sprawiedliwości. Jeśli przysparza mu punkcików wyborczych, czy sondażowych to jest „okej”, a jeśli jest krytykowany przed media mainstreamowe, publicystów, komentatorów to go odwołuje. Zupełnie nie widzi tego, do czego jest powołany minister sprawiedliwości, czyli przede wszystkim do reformy, uzdrowienia i sanacji: sądownictwa, więziennictwa i prokuratury – powiedział Arkadiusz Mularczyk.

PAP

drukuj