fot. PAP/Jakub Kamiński

Gminy stracą miliony złotych po upadku SK Banku

Gminy stracą pieniądze z powodu upadku banku spółdzielczego w Wołominie – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Otrzymały one dotację z UE na konto bankowe, a kilka dni później Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła działalność banku. Teraz gminy mogą odzyskać tylko 100 tys. euro.

Gminy twierdzą, że zarząd komisaryczny SK Banku i fundusz wprowadziły ich w błąd, bowiem kilka miesięcy temu instytucje przedstawiały inną interpretację przepisów. Zarząd przekonywał też gminy, aby nie wycofywały lokat, bo spowoduje to odpływ klientów i kryzys płynnościowy.

Poseł Anna Kwiecień z sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej mówi, że główną winę za obecną sytuację ponosi Komisja Nadzoru Finansowego.

– I właściwie oni dzisiaj odpowiadają za całe perturbacje – zarówno w samorządach, jak i przede wszystkim w tym banku. Do takiej sytuacji nie powinno dojść, bo przecież SK to największy bank spółdzielczy w Polsce. Był kontrolowany w 2014 roku ze strony KNF-u, a mimo to doszło do upadłości. Taka sytuacja nie powinna zaistnieć. Co dalej? Trzeba się konkretnie zastanowić, w jaki sposób, zgodnie z obowiązującymi przepisami – bo to jest kluczowa sprawa – będzie można pomóc takim samorządom – mówi Anna Kwiecień.

Nie wiadomo, ile pieniędzy gminy trzymały w banku, ale szacuje się, że było to kilka milionów złotych. Teraz Bankowy Fundusz Gwarancyjny zapewni gminom zwrot 100 tys. euro.

RIRM

drukuj