fot. wpolityce.pl

Gliwicki sąd rozpatruje wniosek ws. delegalizacji stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”

Sąd Rejonowy w Gliwicach rozpoczął w piątek rano rozpatrywanie wniosku dotyczącego delegalizacji stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”, którego członkowie wiosną 2017 r. uczestniczyli w sfilmowanych przez dziennikarzy TVN „obchodach” rocznicy urodzin Adolfa Hitlera.

O rozwiązanie stowarzyszenia, którego siedziba mieści się w Wodzisławiu Śląskim, wnioskował w połowie lutego ub. roku starosta wodzisławski. Do postępowania zmierzającego do delegalizacji „Dumy i Nowoczesności” włączyła się także Prokuratora Okręgowa w Gliwicach, prowadząca śledztwo w sprawie propagowania nazistowskiego ustroju w postaci zorganizowania „obchodów” urodzin Hitlera.

Na dziś sąd zaplanował przesłuchanie czworga świadków, z których na początku rozprawy stawiła się jedna osoba. W sądzie są przedstawiciele starosty wodzisławskiego, gliwickiej prokuratury, a także kuratorka stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność” i przewodniczący stowarzyszenia Mateusz S.

Zgodnie z przepisami, starosta sprawuje nadzór nad działalnością stowarzyszeń mających siedzibę na terenie powiatu. „Duma i Nowoczesność” jest zarejestrowana w Wodzisławiu Śląskim; także w lesie nieopodal tego miasta w 2017 r. odbyły się „obchody” 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera, sfilmowane ukrytą kamerą przez dziennikarzy „Superwizjera” TVN24.

Po emisji materiału telewizyjnego w styczniu ubieglego roku, dotyczącego działalności niektórych polskich środowisk narodowych, m.in. stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”, starosta wodzisławski zwrócił się do stowarzyszenia o wyjaśnienia, które wpłynęły 12 lutego 2018 r. W kolejnych dniach urzędnicy starostwa analizowali otrzymane wyjaśnienia, konsultując się m.in. z prowadzącą śledztwo w tej sprawie gliwicką prokuraturą.

Jak informowało w ubiegłym roku wodzisławskie starostwo, w swoich wyjaśnieniach stowarzyszenie odcięło się od wydarzeń pokazanych w materiale dziennikarskim, jednak – jak wynika z przeprowadzonej analizy – duża część członków stowarzyszenia była na „imprezie” ku czci Adolfa Hitlera. Stowarzyszenie podało też, że nie organizowało tego wydarzenia, jednak – w ocenie przedstawicieli powiatu – w swoich wyjaśnieniach nie potępiło i nie zanegowało postępowania uczestników „obchodów”.

W uzasadnieniu swojego wniosku o rozwiązanie stowarzyszenia starostwo przytoczyło m.in. wyrok europejskiego trybunału, dotyczący podobnej sytuacji przed kilkoma laty na Węgrzech, kiedy również organizacja odcinała się od wydarzenia, w którym jednak powszechnie brali udział jej członkowie. Uznano, że jest to obciążające dla stowarzyszenia.

W styczniu ub. roku „Superwizjer” TVN24 ujawnił wyniki swego dziennikarskiego śledztwa, dotyczącego działalności niektórych polskich środowisk narodowych, m.in. stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”. Na nagraniach ukrytą kamerą są pokazane m.in. obchody 128. urodzin Adolfa Hitlera zorganizowane w 2017 r., w lesie nieopodal Wodzisławia Śląskiego. Materiał pokazywał m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i „ołtarzyk” ku czci Adolfa Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, która po zmroku zostaje podpalona. Widać było też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu, wznoszenie toastów „za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę” oraz częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy.

W lutym ubiegłego roku stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność” umieściło na swojej stronie internetowej oświadczenie, w którym napisano, że stowarzyszenie „nie było organizatorem urodzin Adolfa Hitlera 13 maja 2017 r. w Wodzisławiu Śląskim, nie planowało tego wydarzenia, a zarząd stowarzyszenia nie wyraził zgody na organizację takiej imprezy”.

„Jak widać w reportażu Superwizjera <<Polscy Neonaziści>>, na ulotce napisane jest, że organizatorem tego wydarzenia byli Polscy Narodowi Socjaliści z Wodzisławia Śląskiego. Sam reporter wspomina, iż impreza ta została zorganizowana przez <<Polskich Narodowych Socjalistów>>, a na wstępie przemówienia wyraźnie jest powiedziane, że imprezę tę organizują <<Polscy Narodowi Socjaliści>>, a więc bezzasadne jest twierdzenie, że to stowarzyszenie Duma i Nowoczesność organizowało tę imprezę” – napisano w ubiegłorocznym oświadczeniu.

Prowadząca śledztwo w sprawie „urodzin” Hitlera Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, przedstawiła zarzuty siedmiu uczestnikom tych „obchodów”, w tym szefowi stowarzyszenia Mateuszowi S. Jeden z podejrzanych, Adam B., dobrowolnie poddał się karze i został już skazany na ponad 13 tys. zł grzywny; akt oskarżenia przeciwko pozostałym osobom ma wkrótce trafić do sądu. Uczestnicy spotkania odpowiedzą za publiczne propagowanie nazistowskiego ustroju.

W listopadzie ubiegłego roku lider stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność” Mateusz S. w innym postępowaniu otrzymał trzystuzłotową grzywnę za publikowanie w internecie naklejek z nieprzyzwoitymi napisami. Sprawa tego wykroczenia została wcześniej umorzona, decyzję uchylił jednak Sąd Najwyższy, więc sprawa ponownie trafiła do Sądu Rejonowego w Wodzisławiu Śląskim, który wymierzył Mateuszowi S. karę grzywny.

W odrębnym postępowaniu Prokuratura Regionalna w Katowicach wyjaśnia wątki, które pojawiły się w złożonych w gliwickim śledztwie zeznaniach Mateusza S., że „cała impreza została zamówiona przez tajemniczych mężczyzn i była maskaradą, za którą zapłacono jej organizatorowi 20 tys. zł”. Stacja TVN stanowczo zaprzeczyła takim informacjom.

W grudniu ubiegłego roku prokurator krajowy Bogdan Święczkowski w piśmie skierowanym do szefowej Centrum Monitoringu Wolności Prasy Jolanty Hajdasz poinformował, że Prokuratura Regionalna w Katowicach „prowadzi śledztwo w sprawie podżegania do zorganizowania spotkania ku czci Adolfa Hitlera poprzez przekazanie jej organizatorowi kwoty 20 tysięcy złotych”.

Prokurator Krajowy napisał, że „z relacji części procesowych uczestników <<urodzin Hitlera>> (…) wynika, że uczestniczący w spotkaniu dziennikarka i operator TVN odgrywali w nim określoną rolę”. „Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że operator stacji TVN wznosił rękę w nazistowskim pozdrowieniu, a po zakończeniu <<oficjalnej części>> spotkania pozował do zdjęć na tle nazistowskich emblematów”.

Bogdan Święczkowski poinformował, iż „z materiału dowodowego wynika, że na <<urodziny Hitlera>> przyniesiono duże ilości alkoholu, którym częstowano uczestników spotkania”.

„(…) miano prowokować jego uczestników do wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym i rasistowskim, a nawet do przemocy. Jeden z nich stwierdził w śledztwie: <<Oni specjalnie podlewali mnie alkoholem>>” – czytamy w grudniowym piśmie prokuratora krajowego.

PAP/RIRM

drukuj